piątek, 19 stycznia 2018

PODSUMOWANIE 2017 ROKU, czyli ZAPASY, ZAPASY, ZAPASY! Czy chociaż trochę pomniejszyłam je od zeszłego roku?

Witajcie Kochani!
Postanowiłam napisać podobny post jak w zeszłym roku. W zeszłym po prostu podsumowałam swoje zapasy, te spoczywające w szafie- czyt. nieotwarte :) Ten post możecie podejrzeć TUTAJ.

Tym razem planuję pokazać też aktualną pielęgnację, post będzie zawierał więc krótkie recenzje tych produktów.

A więc najpierw zaczniemy od produktów, które są aktualnie w użyciu, czyli obecna pielęgancja CZAS START!

*WŁOSY*


* Bania Agafii- maska do włosów. Bardzo fajna, polecam!
* Cameleo saszetka z odżywką- nic nie powiem, nie użyłam jej jeszcze.
* Planeta Organica- maska masaż. Świetna! Polecam!
* Maska Kallos Cherry- dla mnie lipa. Zużywam do emulgowania oleju.
* Paul Mitchell- odżywka, nie napiszę wam o niej zbyt wiele, bo użyłam jej dotychczas 3 razy.
* Vis Plantis- serum dziegciowe do skóry głowy. Pisałam o całym zestawie TU.


* Paul Mitchell- szampon- j.w.
* Ducray- szampon Anaphase. Dawno go nie używałam i rzadko używam. Dla włosów ok, ale dla skóry niezbyt..
*Shiseido- szampon- świetny jest! Ale na maksa podrażnia mi skórę głowy :( Ale włosy są po nim cudowne i nie potrzebują żadnych odżywek ani masek..
* Vianek przeciwłupieżowy szampon. Niebawem recenzja. Lubię go, nawet bardzo.
* Vis Plantis- szampon dziegciowy, RECENZJA, bardzo fajny! Kolejna już buteleczka.


Lakiery i pianki. Rzadko używane, ale są ;))


Lakiery Ronney. Takie warianty mi zostały ;) najcudniej pachnące :P


* Vis Plantis- Bazyliowe mleczko do włosów. Jest mega! Uwielbiam je! Świetnie wygładza, ułatwia na maksa rozczesywanie i ten boski zapach ...
* Syoss- odżywka ekspresowa w sprayu. Nic nadzwyczajnego, gliss kur ma lepsze. Więcej nie kupię.


* Marion- jedwab do włosów- używam czasami na wyjścia, bo powoduje szybsze przetłuszczanie się włosów. Sprawia że włosy wyglądają cudnie, są miękkie i fajnie pachną.
* Yves Rocher- Olejek do końcówek. Nie za wiele mogę jeszcze o nim powiedzieć. Recenzja się pojawi.
* Cosnature- olejek migdałowo kokosowy. Uwielbiam, pisałam o nim TU. Już niewiele mi zostało- ostatnio uwielbiam olejować nim skórę głowy i włosy.
* Cosnature- olejek z granatu. Przyjemny, idealny do masażu ;)
* Dabur Vatika- olejek niby miał być migdałowy, ale to mieszanka mnóstwa olejów, m.in. parafiny........ NIGDY WIĘCEJ!!!
* Olejek gliss kur. Bardzo fajny, mega wydajny, pisałam o nim TU.

*CIAŁO*


*Bielenda- peeling solny- spoko, ale minus za to, że solny. Jednak upewniłam się że wolę cukrowe. Jakakolwiek ranka na dłoni i solny peeling to dramat...
*Lirene- kokodowy peeling solny- dla mnie mega bubel :/ zapach mega kiepski :/
*Body Boom peeling kawowy KOKOS- niestety ale zawiodłam się. Znaczy, no na zapachu, Działanie ekstra, ale brakuje mi pięknego zapachu kokosowego ...


*Dove- balsam kokosowy- nie za wiele mogę jeszcze o nim powiedzieć, użyłam go raz. Dobrze, lekko się rozsmarowuję i szybko wchłania. Przyjemnie pachnie, ale nie jest to typowy kokos.
*Natura Estonica Loves Estonia balsam. Masakrycznie niewydajny. ale fajnie nawilża.
*Oilan- idealny na podrażnioną- np po depilacji skórę
*A-derma krem świetnie natłuszcza, mam czasem zmiany atopowe zwłaszcza na ramionach, bardzo mi wtedy pomaga.


*AA- żel do higieny intymnej- spoko, nic złego nie robi.
*Biolove- żel zielone jabłuszko- mega mega mega! Pachnie cudnie, świetnie myje!
*Isana- żel Cosy dream- świetny, pisałam o nim TU.
*Stara Mydlarnia- żel Granat. Jakoś nie za bardzo go lubię... barwi skórę, ciężko go domyć :/


*Dove- sztyft- bardzo fajny, lubię sztyfty dove.
*Spray z Maroko sklep. Świetny! Kiedyś na pewno do niego wrócę! Taki prosty skład, a super działanie!


* Equilibra olejek- bardzo fajny, już końcówka została- używam na brzuch, uda i pośladki ;)
*  Lirene mgiełka brązująca- fajny efekt, jednak bardzo delikatny ;)
* Nivea- olejek, pisałam o nim TU- bardzo przyjemny.
*Wibo- olejek 'Holiday Skin' mega dużo drobinek, używałam nie raz latem ;)

*TWARZ*


* Selfie Project- Żel-maseczka-peeling do twarzy. Jest przyjemny, ale nie za wiele mogę o tym produkcie powiedzieć, ze dwa razy użyty ;)
* Tess- pianka- zabieram się za jej recenzję, jest super :D
* Ziaja żel oczyszczający do twarzy- spoko, robi co ma robić ;)
* Ziaja- pasta oczyszczająca do twarzy. Dużo lepsze daje mi teraz efekty, niż kiedyś. Jest niezła ;)
*Buna- maseczka- na dniach recenzja, więc nie pisnę słówka :P :P

*STOPY*


* Avon- krem do stóp- niezły, ale jakiś taki... galaretowaty :D
* maska Avon- raz użyłam, więcej takich produktów do stóp nie kupię, ciężko mi jest wysiedzieć z nogami w górze parę minut, przy okazji nie upaćkać niczego :D
* YR krem do stóp- bardzo fajny, chociaż nie jest moim ulubieńcem ;)

*INNE*


* Equilibra- błotko
* Tutti Frutti cudowna mgiełka- uwielbiam te zapach!


* Spirulina już zużyta- omg jaki zapach... okropny :P ale oczyszcza solidnie ;)
* Glinka czeka na swoją kolej, ale lubię żółtą glinkę :)
* Tonik regenerujący- zużywam do maseczek, bo termin go goni ;)

*TWARZ*


* Micel z olejkiem- kurde dla mnie bubel, strasznie zatłuszczał mi skórę, miałam po nim mega wysypy ...
* Sylveco lipowy płyn micelarny- jakoś nie mogę o nim sobie wyrobić zdania, chociaż już trochę go używam. Nie podoba mi się, że się pieni...
* Świetna esencja z Bielendy!
*Dwufaza z nivea- pisałam o niej TU, dla mnie super.
*Żel biotaniqe- już końcóweczka- bardzo fajny! Recenzja TU.


*B-lens płyn do soczewek- spoko jest.
* Cleanic- Chusteczki peelingujące- staram się je zużyć, bo są troszkę po terminie. Ale są super i szkoda mi wyrzucić ;) pisałam o nich TU.
*Multibiomask- ostatni plasterek mi został- spoko jest! Pisałam o nich TU.


*Krem Miya- używam jakoś raz w tygodniu- fajnie nawilża, ale dla mnie dużo za ciężki.
*Maść ichtiolowa- na bolesne, duże przypadki ;)
*Pasta Cynkowa- na zaognione wymagające zasuszenia.
*Rybeczki Rival de Loop- super są, pisałam o nich TU.
*Krem z Fitomedu, jakoś nie urzekł mnie, typowany mojej cerze, z ulubionym hydrolatem... ale coś nie zagrało.
* Dermofuture maska wybielająca, świetna, znajdziecie o niej więcej TU.

*USTA*


*Ziaja- kokosowy balsam do ust- lubię go, a jest tak mega wydajny że szok!
*Balsamik z Effcia Soap- super jest! Uwielbiam! Pisałam o nim TU.

*DŁONIE I PAZNOKCIE*


*Krem BeBeauty- jest na prawdę spoko, kosztował mnie 1,99 za taką cenę rzekłabym jest świetny!
*Ulubieniec, jak robiłam zdjęcie miałam końcówkę- dziś już pustka... :( Jest świetny! Najlepszy na problemową skórę dłoni! Pisałam o nim TU.
*Serum z mirrą- super jest, polecam- pisałam o nim TU.
* Neonail olejek do skórek i paznokci- przyjemny, ślicznie pachnie :)



Teraz pora na najgorsze.... i najtrudniejsze. ZAPASY. Produkty nieotwarte spoczywające w szafie :P


*TWARZ*


Mała gromadka płatków kosmetycznych, a propo patrzę że zapasik małych mi się kończy... :P


* Ziaja- tonik liście manuka ;) Niebawem idzie w użycie- do zestawu do pozostałej dwójki- żelu i pasty.


* Serum z Bielendy, z kwasem aż 15%, trochę się go obawiam, więc jeszcze czekam aż przestanę kp.
*Maseczka wybielająca DermoFuture.
* Krem z masy perłowej na blizny
*Krem ze śluzem ślimaka


*Zestawik zrób sobie krem:
* hydrolat  z róży
* olejek avocado
* olejek sojowy
* kwas hialuronowy
* olejek miętowy


Kolejny zestaw Zrób sobie krem ;)
*Serum z komórkami macierzystymi i acerolą- planuję je na dniach rozrobić, kompletnie o nim zapomniałam, dam znać jak wypróbuję!
* olejek zapachowy bergamotowy
* olej kokosowy nierafinowany ;)


* Long4lashes- dwufaza
* Bielenda dwufaza
* Equilibra chusteczki
* Alterra chusteczki


* Bielenda esencja do skóry suchej
* Lirene nawilżający żel micelarny
* Ducray- żel do mycia twarzy


* Vianek rewitalizująca maseczka-peeling do twarzy
* Vianek wzmacniający płyn micelarny-tonik 2w1
* Vianek łagodzący olejek do demakijażu- dwa opakowania mam.


*Kremy sensilis, właśnie poszły w użycie 2-3 dni temu. Niewiele mogę o nich powiedzieć, recenzja się pojawi ;)
* Kwas do twarzy- tak samo jak z serum z Bielenda, jeszcze chwilkę poleży :) jak użyję na pewno pojawi się recenzja


* Vianek olejek do demakijażu
* Olejek macadamia
* Olejek z nasion bawełny


*CIAŁO*

ŻELE POD PRYSZNIC:


Trzy w kolekcji z Yves Rocher ;) Rok temu była ich masa, więc dobrze :P kokosowy w użyciu :D mega zapach ..


Dwa żele z Ziaji ;) ten wariant mydła blubel uwielbiam! Oliwka to nie mój faworyt, ale na pewno zużyję!


Dwa żele Original Source. Kokosowy <3 i limitowanka pokrzywowa, obym szybko je żużyła :D


* Fa magic pink jasmine
* Luksja care pro- jest włąśnie w użyciu- piekielnie się pieni :P ale jest przyjemny :)
*Pianka nivea
* Biolove- starfruits


* Bielenda- olejki. Kupione na promce w rossmannie :)


* Mydło aleppo z Marokosklep
* Cien- żel z lidla


* Miravena- żel do higieny intymnej
* Bubble  żel hibiscus i jagody acai
* Radox żel


* Fa coconut Water
* Dove dwa żele


* Old spice- kolekcja mężowska ;) pokazuję, jednak w swoje zapasy nie wliczam ;)


* No i zaczyna się moja kolekcja Isanowska :P dwie duże butle ;)


Limitowanki ;) Dwie pierwsze kocham!!


Hehe ...


UPS :P


Balea ... Trzy zapaszki ;)


Kolejne dwie z Balea- arbuzowy zapach znam- miałam mydełko ;)


*dwie słodkości i jeden mężowy ;)


* Lactacyd- dwa płyny kupione niedawno w lidlu. W tej kategorii raczej nikłe zapasy ;)


PEELINGI:


* Trzy peelingi Body Boom ;) Mango w użyciu, będzie recka! Zapach.... OMG!








Moje nowości na wyprzedaży ze sklepu kosmetykofanki ;) Pięć peelingów, jeden peeling do stóp, pomadka z peelingiem i mus waniliowy ;)

ANTYPERSPIRANTY:


* Gruszkowy dove- pięknie pachnie <3
* Z isany kupiony na cnd ;)

OLEJKI:


* Bielenda olejek kokosowy
*Lirene mgiełka olejkowa, jest bardzo fajna, pisałam o niej TU.
* Lirene olejek Vital Code

BALSAMY, MASŁA, MLECZKA:


* Perfecta express slim
* Venus- mus CC
* Bielenda- krem DD


* Kremik z Ducray- na problemy skórne jak ulał będzie ;)
* Zestaw na lato. Krem z filtrem i żel na ukąszenia komara ;)
* A-derma Mleczko po opalaniu.


* Lirene- dwa balsamy Mineral Collection.
* Balea- słodkość do ciała!


* Mixa- balsam z mlekiem owsianym- uwielbiam go!
* Garnier mleczko do ciała
* Palmers- masło kakaowe.
Muszę w końcu zużyć te trzy gagatki, chyba najdłużej mi zalegają...


* Full Mellow- masełko do ciała
* Balsam z Cosmepick- orzechy laskowe, muszę go wypróbować!
* Ziaja kokosowe masło do ciała!
* Organic Shop- Krem do ciała. Chyba z niego zrezygnuję i poślę go dalej...


* Mythos- masło do ciała
* Baby Anthyllis- oliwka do ciała dla Bartosza :)

*WŁOSY*

SZAMPONY: 


* Bania Agafia- dwa szampony serwatkowe- ulubione!
* Bania Agafia- szampon na porost włosów


* Prosalon szampon kokosowy- ulubiony męża ;)
* Szampon oherbal
* Szampon Shauma


* Batiste do ciemnych włosów
* Isana suchy szampon


* Vianek- szampon normalizujący
* Green Pharmacy- szampon łopianowy


*szampon arganowy
* Nivea: micelarny szampon.  Niezły pomocnik co? :P

ODŻYWKI, MASKI:


* Elseve- odżywka dodająca blasku
* Pilomax Wax odżywka


* Odżywka arganowa
* Pantene- nowość, trzy minutowa odżywka
*Garnier- odżywka- Goodbye Damage


* L'biotica- maska Diamentowa
* Gliss Kur- maska zimowa
* Gliss Kur- maska bambusowa- lubię, to kolejne opakowanie ;)


* Kallos Banana- znam, uwielbiam!
* Avon- maska do włosów- znam zapach tej serii
* Vis Plantis- serum dziegciowe- świetne przy problemowej skórze głowy


*DŁONIE, STOPY, USTA*



* Skarpetki Marion- niebawem (mam nadzieję) się przydadzą
* Sztyft na otarcia Silcatil
* Bioteq- sztyft na odciski
* Biedronkowa maska do stóp złuszczająca


* Soap Deli- mydełko dyniai  wanilia- mega mnie ciekawi!
* mydełko misiowe Laq- też mnie ciekawi!


* pięknie pachnąca Isanka <3
* pianka z lidla- jeśli tak kiepsko pachnie jak wanilia to .. ekhm.


*krem do rąk EOS
* krem do stóp SheFoot



* Yope- mydełka do rąk. Waniliowe było cudowne, teraz w użyciu Werbena i dla mnie nie pachnie już tak super, chociaż zapach nie jest zły.
Ciekawe jak te ;)
* zapas mydełka Isana <3



O ile niektórych rzeczy nie trzymam na siłę, jeśli wiem, że nie zużyję, o tyle żele pod prysznic.... to moja zmora.

A więc, mam:
* 40 myjadeł
* 3 produkty do higieny intymnej
* 21  mazideł do ciała
* 11 peelingów (po zakupach)
* 7 mydeł
* 2 antyperspirantów
* 12 produktów do demakijażu i oczyszczania twarzy
* 1 krem do rąk i 1 krem do stóp
* 12 produktów do pielęgnacji twarzy (kremy, sera itd)
* 2 maski do stóp i 3 INNE do stóp
* 10 szamponów
* 13 masek/odżywek/olejków itd
Tych nieotwartych! OMG.

Darowałam sobie maseczki i kolorówkę, jednak mogę pokazać co w użyciu i zapasach w kolejnym wpisie ;) Dajcie znać czy was to interesuje ;)

Ale ogólnie chyba nie jest tak tragicznie, mam nadzieję, że zużywanie będzie mi szło tak dobrze jak w 2017 roku, bo moje denka były pokaźne ;)


A jak wy stoicie z zapasami ? Też bez sensu składujecie?

BUZIAKI, KAŚKA :*


KOCHANI! 

Zapraszam was serdecznie do zgłaszania się na spotkanie blogerek, które organizuję razem z Emilią! Jeśli nie mieszkacie blisko, Augustów to piękne miasto, zawsze można zaplanować tu cały weekend!


Po więcej informacji zapraszam was TU! Buziaki!

29 komentarzy

  1. powiem Ci imponująca kolekcja! :D Sama mam podobną ilość :D A do włosów jeszcze więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile tego! :OO Ale ten bazyliowy kosmetyk od razu wpadł mi w oko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uzależniona od żeli więc rozumiem Twój ból :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No faktycznie pokaźne zbiory. Ja ostatnio staram się zejść do niezbędnego minimum, chociaż średnio mi to wychodzi:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się staram ;) i niektórych produktów nie kupuję już za wiele ;)

      Usuń
  5. Sporo tego! :D Mnie bardzo kuszą kosmetyki Biolove i ta pianka oczyszczająca Tess :)
    Aktualnie staram się kupować jak najmniej i zużywać zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam kilka produktów, a część z nich chętnie widziałabym u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe zapasy. Ja mam mocne postanowienie redukowania i przez 2017 udało mi się je zredukować aż o 30% i dalej kontynuuję :) Nie kupuję produktu dopóki nie zużyję z danej kategorii :) Tym bardziej, że staram się używać kosmetyki naturalne, ktore mają krotkie składy. Nie zwlekaj z użyciem ZSK zbyt długo;) sprawdź daty przydatności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za uwagę ;) sprawdzam składy od zawsze ;)

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o żele pod prysznic to u mnie idą bardzo na bieżąco, nowy kupuję dopiero jak kończy się poprzedni, za to z całą resztą tak dobrze mi nie idzie :D Ale staram się redukować swoje zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a ja mam zapas, spory, jednak nie zdarzyło mi się wyrzucić żelu po terminie ;)

      Usuń
  9. Wow no to mnie przebiłaś totalnie z tymi zapasami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też kocham myjadła (czytaj żele pod prysznic, ale na szczęście szybko u mnie idą) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo tego! Znam kilka produktów :) np. peelingi Bielendy strasznie lubię i solne, i cukrowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, chociaż ostatnio stwierdziłam że zdecydowanie wolę te cukrowe... Moje pokaleczone dłonie mi to powiedziały :P

      Usuń
  12. A ja myślałam, że to ja mam dużo żeli hehe... :) przebiłaś mnie ..... podziel się :D <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawdziwa Królowa Kosmetyków :DD
    Ja mam 2 żele nierozpoczęte i 4 w użyciu :) Używam ich w zależności od humoru :D - raz pianka standardowa Nivea, raz pianka z Lidla, raz rabarbarowa Pianka Nivea a raz olejek z Lirene ;ddd

    OdpowiedzUsuń
  14. Ściskam Cię bardzo mocno :D
    Też mam duże zapasy i próbuję się z nich wygrzebać :) Ostatnio coraz mniej kupuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odwiedzać blog każdego z komentujących :)
Jeżeli coś w moim blogu Cię zainteresowało- zaobserwuj.
Na pewno nie umknie to mojej uwadze i jeśli Twój spodoba się mi- zrobię to samo.
Proszę o nie spamowanie linkami- trafię do was :)
Pozdrawiam!