Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 czerwca 2017

FREEDOM MAKE UP: Róż nr 2 Lethal Weapon.

Wczoraj Boże Ciało, dzień wolny od pracy, pogoda dopisała, więc skorzystaliśmy z okazji i wybraliśmy się na wycieczkę ;) byliśmy w Stańczykach i w Gołdapi, Bartek się wyszalał, pooglądał krajobrazy, które nie do końca jeszczw rozumie, ale za to my się napatrzyliśmy ;) oba miejsca piękne i jest co zobaczyć, więc polecam każdemu, kto mieszka w niedużej odległości ;) nie są to całodniowe atrakcje, ale popołudnie na pewno zajmie ;)


Dzisiaj kilka słów o różu. Róż jak i inne produkty do makijażu Freedom Make Up Polska otrzymałam na spotkaniu blogerskim, o którym pisałam TU.


Produkt otrzymujemy w ładnej, prostej kasetce. Przyciąga ona wzrok, obiecuje efekt zaróżowionego policzka ;)


Lubię używać różu, miałam już nie jeden i chyba zawsze były to te prasowane.


Na zdjęciu wygląda dosyć delikatnie, ale niech was to nie zwiedzie. Miałam na prawdę wiele tego typu produktów, jednak ten jest najtrudniejszy. Bardzo łatwo można sobie narobić nim plam, bowiem kiepsko się rozciera. To ten typ, kiedy lepiej nałożyć go 10 razy minimalną ilością i stopniować efekt, jednak ja wolę takie produkty, które się nakłada raz, a drugim ruchem koryguje, takie które się super rozcierają i efekt jest naturalny.
Tutaj niestety o to trudno :/

Nie polubiłam się z tym produktem i powędruje dalej, może u kogoś sprawdzi się lepiej ;)


Znacie ten produkt? A inne od Freedom Make Up?

BUZIAKI! :*