Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stopy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stopy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 maja 2019

AQUASELIN PODOLOGY: Krem do stóp antyperspirant.

Witajcie! A mnie znowu dawno tutaj nie było :P Życie. Trochę choruję, piszę ten post na raty, ciężko mi wysiedzieć w wymuszonej pozycji, ratuje mnie jedynie leżenie. Obiad na raty, wszystko na raty. Dzięki Bogu mam zmywarkę i pralkę :D :D chyba inaczej bym padła  :P znaczy no wiem, pralkę to ma chyba każdy, ale zmywarka, oja jakie to ułatwienie! Polecam każdemu, kto jej jeszcze nie ma! To jest  L U K S U S  drodzy moi ;)

Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o kremie do stóp Aquaselin, który od pewnego czasu testuję i którego w sumie nie za wiele mi już zostało, a więc pora najwyższa.


Jak ja lubię takie tubki! Ja je nazywam 'metalowe' :P chociaż wiem, że ta konkretnie metalowa nie jest :P No ale.


Na odwrocie znajdziemy wszelkie interesujące nas informacje, skład kremu.


Nakrętka nie jest typowa, ale działa typowo, łatwo się odkręca, ale sama z siebie też się nie luzuje. Jest ok, spełnia swoją funcję.


Krem jest koloru białego, konsystencja średnio gęsta, raczej w kierunku emulsji. Zapach dla mnie jest bardzo neutralny, nie 'razi' nie przeszkadza, właściwie go nie czuć.
Łatwo się rozsmarowuje, dobrze wchłania, nie trzeba na to jakoś szczególnie dużo czasu.
No ale najważniejszy aspekt, funkcja antyperspiracyjna. No i faktycznie jest efekt, i to z czasem coraz lepszy. Stopy mniej się pocą, a przede wszystkim zapach nie jest tak przykry  ani intensywny, a wierzcie mi, że nie raz po 8-9 godzinach na nogach, w ciężkich gorących butach, po ciężkiej i czasem wykańczającej pracy, miąłam problem z nieprzyjemnym zapachem stóp. Używałam dezodorantów, jeden działał lepiej, drugi mniej. Jeszcze inny dusił moje koleżanki i kolegów :P po psikaniu nim po prostu wiele osób niemal dusiło się od kaszlu, co niestety wykluczyło kompletnie użwanie go. Tutaj tego problemu nie ma. Na szczęście :)

Jestem zadowolona, efekt jest, czego chcieć więcej :)

Może znacie ten krem?


BUZIAKI, KAŚKA :*

niedziela, 17 marca 2019

SHEfoot: Krem przeciw zrogowaceniom.

Witajcie! Weekend, weekend i po weekendzie. Prawie ;) A jutro od nowa, praca, praca, praca, cały tydzień na popołudnia ;) Ale weekend wolny, a weekend wolny to coś wspaniałego! Więc, że tak powiem spinam poślady, zapitalam i czekam do kolejnego weekendu :P W ten mieliśmy wyjechać na weekend, ale życie kolejny raz nauczyło nas, że planowanie takich rzeczy.. no nie ma sensu.  Życie samo weryfikuje wszystko i nie pozwala nam planować :P Bartek się pochorował, później ja, mąż. Więc w weekend wszyscy odbyliśmy jelitówkę :P Na szczęście wszystkim przechodzi. Bartek jutro zostanie jeszcze w domu, ale najpewniej tylko jutro. Więc wszystko wraca na właściwe tory.
A jak wasz weekend? Mam nadzieję, że trochę lepszy niż nasz :P

Dzisiaj przychodzę do was, żeby opowiedzieć wam moje wrażenia na temat kremu do stóp od Shefoot, nie jest to mój pierwszy krem tej firmy, miałam też zabieg w skarpetkach, pisąłam o nim jakiś czas temu. Jak się sprawdził krem? Zapraszam!

<<SHEFOOT: Dwustopniowa regenerująco- wygładzająca kuracja dla stóp.



Krem pierwotnie mieścił się w kartoniku, ale tamten daaawno temu poszedł w kosz, miałam gdzieś zdjęcia, ale zaginęły. Mieliście kiedyś tak? Ja wiele razy :P

W kartoniku tubka, prosta, zwyczajna, bez szału, ale nadal miła dla oka. Czasem prostota popłaca, nieprawdaż?


Na odwrocie tubki informacje od producenta, niestety składu nie ma. Kartonik wyrzucony, zdjęcia zagubione, więc składu brak :(


Otwarcie na zatrzask, wygodne, ale i tak zawsze będę ubóstwiać pompki. No ale te nie jest złe, nie to że narzekam. Tubka wykonana z miękkiego plastiku, otwór idealnej wielkości, bez problemu das ię wydobyć nie mniej, nie więcej, a idealnie tyle ile kremu potrzeba. Chociaż ja jestem fanatyczką smarowania stóp na grubo, że tak powiem ;))


Krem jest koloru białego, typowa, dosyć gęsta konsystencja. Dobrze się rozsmarowuje, nawet szybko się wchłania, ale przede wszystkim dobrze, solidnie nawilża. Co fajne, nie zwiększa pocenia się stóp, a niektóre kremy niestety tak mają.
Ja nie liczyłam, że ten krem zadziała jak pumeks, że zmiękczy wszystkie zgrubienia i sam z siebie zadba o to by się wcale nie pojawiały. Otóż nie, ale. No właśnie, ale jeśli będziemy dbać o stopy jak trzeba, tzn codziennie podczas kąpieli je pumeksować i 2-3 razy w tygodniu peelingować, dodatkowo używać tego kremu, wierzcie mi, stopy będą zadbane i gładkie. U mnie się to świetnie sprawdziło!
Zapach w sumie jest niemal niewyczuwalny. Ani ładny ani brzydki, na pewno nikomu nie będzie przeszkadzał :P


Lubię go, fajnie się sprawdza, szczerze mogę go polecić. Chętnie kupię ponownie jak tylko pozużywam zapasy ;)


Znacie ten kremik? Sprawdził się u was? Co możecie polecić do pielęgnacji stóp?

BUZIAKI, KAŚKA :*

piątek, 28 września 2018

SHEFOOT: Dwustopniowa regenerująco- wygładzająca kuracja dla stóp.

Witajcie Kochani!
I witajcie ostatnie dni urlopu :D Haha. Masakra :P Ale chyba się już z tym pogodziłam ;)
Idę, bo muszę. I tyle. Ale zaczęłam znowu trochę intensywniej szukać pracy.
Pogoda ostatnio zmienia się w ciągu kilku minut.. Chociaż wczoraj było wyjątkowo na prawdę ładnie i doosyć ciepło ;)
Dzisiaj niby nie jest zimno, ale wiatr masakryczny. No i Bartek rano się zbuntował, nie ma w przedszkolu żadnej czapki, ani kurteczki czy ocieplacza! Szalony, mam nadzieję, że jak wychodzili na podwórko było w miarę pogodnie ;)


Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o kuracji do stóp, którą miałam okazję ostatnio wypróbować.


Wszystkie specyfiki i etapy kuracji znajdują się w małym kartonowym pudełeczku.


Na odwrocie kartonika znajdziecie wszelkie informacje dotyczące kuracji, oraz skład poszczególnych saszetek.


W opakowaniu znalazłam ulotkę i taką oto podwójną saszetkę. Mniejsza saszetka to peeling, który należy wykonać przed nałożeniem skarpetek ;)


Dodatkowo w paczuszku dołączona była próbka kremu na suche i piękające pięty, oraz próka antyperspirującego odżywczego kremu do stóp dla mężczyzn, a propo's który dobrze się sprawdza u mego męża, zużył już kilka próbek. Chyba poszukam mu pełnowymiarowego opakowania.

Peeling bardzo podobny do tych w tubkach, od shefoot, właściwie to zapewne dokładnie ten :P
Jeżeli o skarpetki chodzi, lubię takie zabiegi, co jakiś czas zakładam skarpetki złuszczające, raz na jakiś czas też te odżywiające/regenerujące.
Do tej pory nie trafiłam na żaden tego typu zabieg, który przyniósłby na prawdę super efekty.
Niestety tym razem efekt też nie był piorunujący. Fakt, skóra stóp była delikatnie bardziej miękka, jednak na prawdę różnica nie była zbyt duża i niestety efekt nie utrzymywał się długo.
Stopy na drugi dzień tak jak zawsze potrzebowały 'szorowanka' ;)

Czy to ja mam taką oporną skórę, czy co. No nie wiem, w każdym razie nie mogę wam polecić tej kuracji ;) A szkoda, bo na produktach do stóp od Shefoot się do tej pory nie zawiodłam.


Znacie tą kurację? Może u was sprawdziła się lepiej?

BUZIAKI, KAŚKA :*

niedziela, 11 czerwca 2017

Denko i nowości maja :)

Postanowiłam w tym miesiącu denko połączyć z nowościami, bo nie ma najmniejszego sensu pisać postu z nowościami osobno, bo było ich tyle co nic :)
Od razu uprzedzę nie wydałam nawet 50 zł :D
Zapraszam najpierw na denko, później nowości ;)


* maseczka- nowość- od Bielenda, w sumie jakoś nie zdziałała za wiele, miło chłodziła twarz ;)
* tusz eveline- świetny! <RECENZJA>
* tonik Soraya- bardzo przeciętny :/
*,pasta do zębów- dla mnie tej firmy są super, delikatne dla moich wrażliwych dziąseł i zębów.
* kuracja z witaminą K <RECENZJA>
*płatki cleanic- lipa... a mam taki ich zapas :/
*płatki duże bebeauty- do demakijażu oczu głównie używałam, bo tam potrzeba mi było zawsze kilku płatków, a tu wystarczał jeden. Wygodniej :)



* odżywka- dosyć przyjemna, ale bez szału



* krem- totalnie nic nadzwyczajnego...
* mydełko od YR- uwielbiam! Zapach, działanie! Świetnie się pieni, ładnie oczyszcza, nie wysusza!



* krem CD- świetny! <RECENZJA>
* błoto SeeSee- zatkało mi odpływ.... :P i tragicznie swędziała mnie skóra po jego nałożeniu, nie mogłam tego znieść, więc zmyłam po 10 minutach...
* peeling BodyBoom- wiecie co, ja rozumiem ich fenomen. Mega aksamitna skóra po, piękny zapach, na prawdę mega mega mega! Ale ta cena... :/
* dezodorant Nivea- najlepszy!
* balsam Tołpa- wyrzutek. Jestem leniem, jeśli o takie produkty chodzi :/
* mgiełka oliwkowa- 3/4 zużyłam, więcej nie dałam rady (ogólnie jest ważna 3 msc od otwarcia :o)



* żel luksja- super, świetnie pachniał <3 nie wysuszał, ogólnie nie krzywdził, mega wydajny.
* płyn Nivea- u Bartka niezbyt się sprawdził (ma AZS), więc mąż zużywał... kilka miesięcy :P
* kulka garnier- jest spoko
* żel Old Spice- świetny zapach, kolejny wariant na plus, mąż polubił, na pewno nie raz do nas wróci
* żel do higieny intymnej Miravena Cosmetics <RECENZJA>



* frosh do czyszczenia łazienek. Generalnie nie pokazuję w denkach chemii gospodarczej. No bo dla mnie to nie kosmetyki, ale ale. Ten postanowiłam pokazać, dlatego, że jest mega świetny! I nie duszący! Od teraz zawsze będę go kupować, wcześniej kupowałam cilit bang, matko jedyna, nie raz się mało przez niego nie udusiłam ... ten POLECAM!

NOWOŚCI: 



 To moje zakupy z promocji w Rossmannie 2+2. Chciałam zakupić więcej dwufaz z bielendy, bo tych produktów nie mam wcale zapasu, jednak wtedy byłam w Sokółce, a tam był tylko odżywczy. Chciałam oliwkowy, avocado. No cóż.
Wzięłam dwie esencje, też ciekawe, chociaż miceli mam sporo, więc nie myślałam nad ich kupnem.
Produkt 4longlashes był na dowidzenia, więc temu go wzięłam ;) Zapłaciłam za te 4 produkty ok 30 zł. I to właśnie kwota, którą w maju wydałam na kosmetyki. Super co? :P Chociaż raz nie przekroczyłam swojego progu ;)


Znacie coś z denka lub nowości??

BUZIAKI! :*

wtorek, 10 stycznia 2017

GRUDNIOWE NOWOŚCI I DENKO :)

Witajcie Kochani! Zima pełną parą prawda? Rekordowe mrozy w tym roku u nas -26 stopni :) A na sali gdzie leżałam z Bartkiem zamarznięte okno i sople zwisające z parapetu... Suma sumarum zimno nie było, ale na parapecie nie można było nic postawić, bo groziło to zmrożeniem :P


Z racji tego, że są to posty już dosyć zaległe i z zeszłego roku wyjątkowo poświęcę im tylko jeden post, zamiast dwa oddzielne. Zapraszam więc!

Najpierw pokażę wam nowości :)


* moja maska masaż <RECENZJA> skończyła się już, więc zawitało kolejne opakowanie. Zamówiłam na tej stronie, bo nigdzie indziej nie była dostępna. Dosyć długo czekałam na zamówienie, ale w sumie jestem zadowolona, bardzo przystępna cena :)
*olej ze słodkich migdałów- kupiony głównie dla Bartka- u niego sprawdza się super, nie dość że udaje nam się wygonić ciemieniuszkę, która co chwilę wraca, ale i włoski ma cudnie miękkie i wg mnie pięknie pachnące :D
Sama też go próbowałam i kocham! Na pewno jeszcze dokupię- zostało nam pół opakowania :P




Shaker GymHero :) Dawno chciałam go kupić, z racji BLACK FRIDAY był w cenie 19 zł z darmową wysyłką, więc jest :)



Zamówienie z okazji DDD w kosmetykomanii. Widzicie jak cudnie wygląda to zamówienie? Łaaa <3



Kolejne zakupy z DDD- na ezebra. Kupiłam swoje ulubione szampony serwatkowe i kilka innych- dla mnie- nowości. I szampony i maski i peelingi :)


* żel Cien kupiony w lidlu :) śliwka i cynamon. I co wam powiem to wam powiem zapach mi wcale się nie podoba, zupełnie nie jak śliwka i ani nuty cynamonu... No ale krzywdy nie robi, kosztował 2,99/ 400 ml


Błyszcząca i utrwalająca przesyłka od Twoje Źródło Urody.



*odżywka w spayu Gliss Kurr- dokupiłam do zestawu, który zamierzam niebawem dać do użytku. W Kauflandzie
*mój pierwszy żel tej firmy :)



*zapas balsamu dla Bartka, chociaż jeszcze nie skończyliśmy tamtego, ale już prawie.
*dwie emulsje EMOTOPIC też dla Bartka.



*zimowe mydło ziaja karmelizowany migdał
*zimowe mydło ziaja piernik, imbir, cynamon
*mydło pod prysznic ziaja blubel- jabłko, agrest

Te zakupy zrobiłam w internetowej aptece http://cefarm24.pl i .... NIE POLECAM! Po tygodniu od złożenia zamówienia dostałam e-mail, że nie może ono zostać skompletowane, że dwóch produktów brakuje... Kiedy ja już w oknie wypatrywałam kuriera oni piszą, że nie mają wszystkiego! Specjalnie dobiłam do darmowej przesyłki, dobrałam coś dodatkowo, wybrałam kuriera aby przesyłka była u mnie jak najszybciej- kończyła nam się emulsja do kąpieli dla synka. No jak dla mnie komedia.


Te produkty otrzymałam, jak to napisano 'w ramach rekompensaty' od apteki, za opóźnienie i problemy z zamówieniem. Heh, serio? Nie znam masek biovaxu, ale z tego co wiem są one o większej pojemności?  Nie, nie jestem pazerna, nie potrzebuję od nich nic, aby tylko wywiązali się z tzw umowy kupna/sprzedaży. A jeśli nie to niech się nie ośmieszają taką 'rekompensatą' ...






Dwa nowe oleje. Bartek dostał na gwiazdkę- będziemy próbować. Z masła shea już w użyciu i tak jak myślałam, sprawdza się super, zapewne naskrobię post.


Świeczki. Pumpkin pie z tesco kupiłam sobie, ostatnio aż trzy wykończyliśmy :) Drugą dostaliśmy na gwiazdkę. Jabłkowej jeszcze nie miałam, na sucho przyjemna, ciekawe jak po zapaleniu.



*Tonik ogórkowy- muszę wypróbować, kosztował ok 5,5 zł.
*krem do rąk neutrogena- również dołączony do prezentu gwiazdkowego


Dobrze, że to zakupy z poprzedniego miesiąca i roku ... :P bo 50 zł to tu by nie wystarczyło.. :P


Teraz pora na DENKO :)


*krem do twarzy z filtrem bielenda- do cery tłustej- sprawdzał się fajnie, wynalazłam w torbie... plażowej :P jest już po terminie ze słoiczka
*płyn dermofuture z micelami <RECENZJA>  nie wiem czy to z moimi oczami coś się stało, czy z płynem, tak piekielnie mnie zaczął piec... została ok 1/3... a szkoda, bo ładnie zmywał makijaż...
*micel z dermofuture sprawdzał się super aż do końca <RECENZJA>
*tonik sylveco <RECENZJA> na pewno nabędę kiedyś drugie op :)
*płatki bebeauty- te duże kwadratowe-bardzo fajne



*szampon ducray annaphase- całkiem fajnie się spisał, chociaż na niedługo starczył
*odżywka equilibra- bez szału, ale złego nic też nie zrobiła



*krem do pięt hemel <RECENZJA>
*krem do stóp shefoot- bardzo fajny
*peeling do stóp neutrogena- polubiłam :)
*balsam do rąk pat&rub <RECENZJA>
*mydło w płynie isana- trochę zawiodłam się zapachem



*żel pod prysznic IVANATURA <RECENZJA>
*dezodorant dove- lubię :)
*żel pod prysznic balea- śliczny zapach, super się pienił! Ekstra!
*emulsja do kąpieli EMOTOPIC od Pharmaceris- świetna jest, u nas sprawdza się bardzo dobrze



*dwie maski garnier- były w joyboxie. Bardzo przyjemne :) Wiecie... pokochałam maski w płachcie! Super są :)
*maska na okolice oczu z alie- super wygląda- zamówiłam 3 i być może domówię :)
*jajeczna maska z aliexpress- na prawdę świetnie mi nawilżyła buzię, nie wiem do jakiej jest ona cery, ale WOW



*wkładki facelle- niezmiennie najlepsze!
*podkłady babydream- teraz paczek, ale w styczniu już poszły dwa ... na prawdę super przydatna rzecz...
*chusteczki kindii cleanic- na prawdę bardzo przyjemne, z tego co się orientuje skład mają niezły, nic złego nam nie uczyniły, były dobrze nasączone.
*najlepsze z najlepszych chusteczki velvet!



Próbki próbeczki.
*odżywka eveline- no włoski były cudnie miękkie, takie sypkie, może skuszę się na normalne opakowanie
*szampon i odżywka glyskincare z olejem z orzechów macadamia- super! Piękny zapach i na prawdę fajne działanie, może skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie :)
*peeling i maska do stóp od shefoot- przyjemny zabieg, ale bez szału.
*kremy shefoot jak i próbka peelingu ok- ale próbka, która starcza na jedną stopę to trochę przesada :P
*próbki kremu INDIGO- cudne zapachy <3


A więc jak widzicie, zużycie było całkiem niezłe, mam nadzieję, że i styczeń zaowocuje :) Staram się zużywać i żele i balsamy, teraz kremuję się codziennie po kazdym myciu, wcześniej zdarzało mi się tego nie robić. Mam masę zapasów- jak widzieliście w podsumowaniu ale i sporo otwartych produktów. Więc wzięłam się za zużywanie- smaruję ciało, smaruję stopy, robię maseczki, peelingi itd itp :) Także mam nadzieję, że styczeń i luty to będą super denka!

Miłego tygodnia wam życzę! My wzmacniamy odporność kiszonkami :D Zupki z kiszonek u nas królują w tym tygodniu! :) Polecam!

BUZIAKI, KAŚKA!

niedziela, 8 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016, czyli ZAPASY, ZAPASY i jak zamierzam walczyć ze swoim kosmetykoholizmem!

Witajcie w tym już 2017 roku :)

Post miał się pojawić już dawno, ale wylądowałam z Bartusiem w szpitalu, stąd moja ostatnia nieobecność tu jak i u was na blogach. Mam nadzieję że wybaczycie :-)
Z Bartoszem już lepiej, obecnie jesteśmy w domku i odbudowujemy swoją odporność :) I co wam powiem, od razu widzę poprawę samopoczucia! No i super, oby tak dalej :)

Pomysł na pokazanie swoich zapasów narodził się po przeczytaniu postu kosmetykoholiczki, stwierdziłam że i dla mnie przyda się pokazać swoje zapasy, że może to mnie zmotywuje do tego, aby nie kupować więcej kosmetyków, których nie potrzebuję. Przeraziły mnie- chociaż wiedziałam jak to się mniej więcej przedstawia- moje zapasy myjadeł i balsamów. Ale szczególnie myjadeł...

Tym samym, przed pokazaniem wam jak to wygląda obiecuję trzymać się w zakupach jednej podstawowej zasady! Kwota moich zakupów nie może przekroczyć 50 zł. Wliczam w to farby, mydła do mycia rąk, pasty do zębów, farby do włosów itd itp. Mam nadzieję, że mi się to uda i zamierzam meldować się i tłumaczyć z zakupów co miesiąc :P To jest jedno z moich postanowień a teraz, zapraszam na przegląd :D

KOLORÓWKA:


-CIEŃ GOLDEN ROSE
- CIEŃ FREEDOM
- KREDKA BELL
- EYELINER LOVELY
-TUSZ EVELINE <RECENZJA>
- TUSZ MAYBELLINE
- TUSZ EVELINE
- TUSZ AVON
- SERUM REALASH



-PUDER RYŻOWY ECOCERA
- PUDER RYŻOWY PEASE
- PUDER W KOMPAKCIE RIMMEL
- BRONZER QUIZ
- PODKŁAD WAKE ME UP RIMMEL
- PODKŁAD AA- SATIN
- PODKŁAD EVELINE IDEAL COVER
- PODKŁAD BOURJOIS HEALTHY MIX
- PODKŁAD AA
- BAZA KOBO
- PUDER FIXUJĄCY MY SECRET <RECENZJA>
- KOREKTOR BELL
- PUDER Z ALIE BY NANDA
- PUDER SYPKI TRANSPARENTNY KOBO


- PODKŁAD I BAZA W JEDNYM CASHMERE OD DAX COSMETICS

Ogromnie dużo podkładów! Nie korzystam z najbliższej akcji -49% w Rossmannie! Tuszów też dużo, raczej nie będę też nic kupować, szminek mam w użyciu z 15 ... także najbliższe -49% muszę sobie odpuścić!


SZAMPONY:


- SZAMPON SERWATKOWY SZTUK 3 <RECENZJA>
- SZAMPON BANIA AGAFII
- SZAMPON TSUBAKI
- SZAMPON ARGAN


- SZAMPON GREEN PHARMACY


ODŻYWKI I MASKI: 


- MASKA KALLOS BANAN
- MASKA PILOMAX WAX
- MASKA BABUSZKI
- ODŻYWKA ARGAN


- MASKA AVON JAGODY ACAI
- MASKA BABUSZKA
- INNA MASKA BABUSZKA
- KREM BB GLISS KUR
- BALSAM EQUILIBRA


- MASKA BIOVAX
- ODŻYWKA ELSEVE


STYLIZACJA: 


- PIANKA GOT2BE
- LAKIER GOT2BE
- PUDER GOT2BE


FARBY: 


- SZAMPONETKA
- ROZJAŚNIACZ PLATYNOWY DELIA
- SYOSS CZARNY X2
- SYOSS CZERWIEŃ


MYDŁA DO RĄK:


- ZIAJA PIERNIKOWE MYDŁO W PIANCE
- LINDA MYDŁO BIAŁA CZEKOALADA Z ORZECHAMI
- ZAPAS MYDŁA ISANY RABARBAR
- ŻEL ANTYBAKTERYJNY CLEAN HANDS
- ŻEL ANTYBAKTERYJNY BALEA
- WYTWÓRNIA MYDŁA: MYDŁO ALOESOWE
- MYDŁO KESAR



KREMY DO RĄK:


- BALEA BALSAM DO DŁONI
- ZIMOWY KREM PERFECTA
- VIANEK ODŻYWCZY KREM DO RĄK
- NEUTROGENA- KREM DO RĄK
- TOŁPA KREM SOS DO RĄK



STOPY:


- SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE L'BIOTICA <RECENZJA>
- SILCATIL SZTYFT NA OTARCIA
- SHEFOOT- KREM DO STÓP
- EVELINE KREM DO STÓP
- AVON KREM DO STÓP
- AVON KREM DO STÓP
- AVON MASKA DO STÓP



OCZYSZCZANIE TWARZY: 


- OILLAN PŁYN MICELARNY
- BEBEAUTY- PŁYN MICELARNY
- AA TONIK ŁAGODZĄCY
- TOŁPA TONIK
-BE ORGANIC- MLECZKO DO DEMAKIJAŻU
- GARNIER ŻEL DO MYCIA BUZI
- CLEANIC- CHUSTECZKI DO PEELINGU TWARZY <RECENZJA>
- ALTERRA CHUSTECZKI DO OCZYSZCZANIA TWARZY


SMAROWANIE TWARZY:


- SERUM POD OCZY REVITACELL
- OILLAN BIOAKTYWNA EMULSJA W SPRAYU
- OILLAN- BIOAKTYWNY KREM
- IWOSTIN KREM DO CERY NACZYNKOWEJ
- BIELENDA SERUM
- VITA LIBERATA- MASKA
- TOŁPA- KREM Z BAWEŁNĄ
- NOREL KREM



OLEJE ITD.:



- OLEJ CACAY
- OLEJ KAMELIOWY
- OLEJ Z PACHNOTKI
- KWAS HIALURONOWY
- KERATYNA HYDROLIZOWANA



BALSAMY, MASŁA: 



- EQUILIBRA BŁOTO TERMALNE
- EQUILIBRA- DERMO OIL
- PALMERS BABY BUTTER



- ZIAJA KOKOSOWE MASŁO DO CIAŁA
- PERFECTA WYSZCZUPLAJĄCE MASŁO
- BIELENDA MASŁO DO CIAŁA
- COSMEPIC BALSAM DO CIAŁA
- AVON PLANET SPA MASŁO DO CIAŁA



- MIXA- BALSAM Z MLEKIEM OWSIANYM
- EVELINE SPA BALSAM ORCHIDEA I KOKOS
- BIELENDA BALSAM <RECENZJA>
- PALMERS MASŁO KAKAOWE
- BIELENDA BALSAM Z OLEJKAMI



- YVES ROCHER BALSAM PO OPALANIU
- A-DERMA BALSAM DO TWARZY I CIAŁA
- ORGANIC SHOP MASŁO DO CIAŁA
-  EMULSJA DO OPALANIA SPF 30



- DOVE BALSAM Z MLECZKIEM KOKOSOWYM I PŁATKAMI JAŚMINU
- GARNIER ŁAGODZĄCE MLECZKO DO CIAŁA



- BALEA SŁODKI BALSAM
- NATURA SIBERICA BALSAM
- BIELENDA KREM DD DO CIAŁA
- VENUS MUS WYRÓWNUJĄCY KOLORYT



- PERFECTA EXPRESS SLIM BALSAM
- EVELINE SERUM 3D
- EVELINE SERUM 4D
- EVELINE DERMAPHARM SLIM EXTREME 4D


PEELINGI: 




- BANIA AGAFII PEELING DO CIAŁA
-TUTTI FRUTTI- PEELING
- BIELENDA PEELING
- WELLNES&BEAUTY PEELING


- LIRENE PEELING MYJĄCY


ŻELE POD PRYSZNIC:


ZAPAS ISANEK :)



- ZIAJA MYDŁO ARGANOWE POD PRYSZNIC
- ZIAJA MYDŁO KAKAOWE POD PRYSZNIC
- ZIAJA MYDŁO BLUBEL AGRESTOWE
- DOVE PISTACJA I MAGNOLIA
- DOVE



BALEA :D



- LUKSJA ŻEL CARE PRO
- ZIAJA ŻEL LUSH
- FA ŻEL COCONUT WATER
- FA ŻEL MAGIC OIL



- ŻEL ORIGINAL SOURCE- KOKOS <RECENZJA>
- ŻEL ORIGINAL SOURCE- CHERRY AND NETTLE
- ORIGINAL SOURCE ŻEL CZEKOLADA I MIĘTA



- YVES ROCHER- ŻEL KOKOSOWY
- YVES ROCHER DWA OLEJKI POD PRYSZNIC
- YVES ROCHER DWA ŻELE PEELINGUJĄCE



- STARA MYDLARNIA ŻEL MANGO
- STARA MYDLARNIA ŻEL GRANAT
- VENUS- ŻEL Z ALGAMI
- LE PETIT MARSEILLAIS- MALINA I PIWONIA



- ŻEL AVON SENSES
- ŻEL DRAGON FRUIT & MACADAMIA


INNE:



- ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ CD
- BALEA ŻEL DO GOLENIA
- GARNIER ANTYPERSPIRANT
- CD KULKA



- CHUSTECZKI MOKRE BABYDREAM
- CHUSTECZKI DO HIGIENY INTYMNEJ FACELLE
- BELLA CZARNE WKŁADKI DO STRINGÓW


Jak sami widzicie... jest tego wszystkiego ogrom. Szczególnie żele są w na prawdę przerażającej ilości. No ale nic, postanowienie jest, mam nadzieję że wytrwam.

Co do innych postanowień...
- przede wszystkim chciałabym zadbać o swoje ciało, ale i o ducha. Nie zaprzeczę, to był mega ciężki rok, piękny- fakt, ale lekko nie było. Praktycznie wcale nie miałam czasu dla siebie, tak wiem, sama się na to pisałam- przecież planowałam ciążę. Ale spoko! Ja niczego nie żałuję. Bartosz to pod każdym względem najpiękniejsze i najważniejsze co mnie spotkało! Będę dbać  o niego i opiekować się jak umiem najlepiej, ale ale... musi w tym być odrobina egoizmu. W, no myślę że spokojnie, 90% poświęciłam życie Bartkowi. Pora zadbać o siebie, przecież szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko ;))
- w tym roku nie wiem czy już otworzyć, ale na pewno na poważnie rozmyślić się nad swoją działalnością. Jakiś tam pomysł jest, a ten rok chcę poświęcić na dokształcenie, ogarnięcie podstawowych kwestii no i póki czas dokładne przemyślenie tego, jednak to nie tak hop siup.
- i jednym też w sumie z najważniejszych postanowień jest rozwijanie się w blogowaniu. W 2016 trochę zaniedbałam blogowanie, ale mam nadzieję że ten rok będzie dla mnie łaskawszy, ale i obfitszy w posty, mam ciągle mnóstwo pomysłów, jest ogrom kosmetyków (i nie tylko), o których chciałabym wam opowiedzieć, ale moja doba jest jakby krótsza niż kiedyś, a czasami najzwyczajnej w świecie brak mi już sił po całym dniu.

Podsumowując był to bardzo intensywny rok w każdym aspekcie. Jeśli chodzi o kosmetyczny świat  napisałam 40 postów o pielęgnacji, 5 postów o kolorówce (:o jak mało...) i 40  postów o innej tematyce- np zawartość pudełek, denka, nowości. Dobiłam do 80 000 wyświetleń i 160 obserwatorów. Dla mnie jest to bardzo dobry wynik, dziękuję wam, bo bez was nie byłoby tego wszystkiego!!


Mam nadzieję że będziecie ze mną w tym 2017 roku, że tak jak ja jesteście gotowi na nowe wyzwania i doświadczenia!
I życzę wam tego, czego trochę życzę sobie, aby ten rok był jeszcze lepszy od poorzedniego! Życzę wam dużo zdrowia! Już się przekonałam nie raz, że jak jest zdrowie, reszta jakoś pójdzie. Dużo miłości! Oj tak, i kochać i być kochanym to coś pięknego i bardzo ważnego w życiu! Szczęście teź niech wam sprzyja! I niech wasze dni codziennie ozdabiają kolejne sukcesy i życia prywatnego i zawodowego!

BUZIAKI, KAŚKA :*


Kochani! Chciałabym was zaprosić do zgłaszania się na spotkanie blogerskie, które niebawem odbędzie się w Białymstoku! Spotkanie organizuje Paula i Martyna! Zgłaszajcie się! KLIK