Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2020

Nowości Lutego i marca :) Ciut prywaty.

Witajcie :) Jestem już po operacji. Wiem, że nie każdy wie jakiej, więc od razu wyjaśniam, miałam uraz kolana w pracy, zerwałam więzadło ACL i uszkodziłam łękotkę oraz rzepkę. Zostało mi zrekonstruowane więzadło, oraz wkręcono mi śruby, zrobiono mi mikrourazy w rzepce, by pobudzić ją do samoregeneracji. Ciężko jest, ale jakoś dam radę, przez 6 tygodni muszę chodzić o kulach, nie mogę kompletnie stawać na prawą nogę, jest to bardzo ważne, aby chrząsta mogła się zregenerować, jeśli ją obciążę, nie będzie miała warunków do regeneracji.
Teraz już jest lepiej i prościej, ale początek, dramat. Nie jestem szczupła, więc poruszanie się na kulach sprawia mi trudności, choć teraz już i tak ciut mniejsze.
Żałuję, że nie wzięłam się za dietę porządniej tak jak zaplanowałam to przed zabiegiem, no ale może tak miało być. Teraz już wiem i rozumiem w pełni, że nie mam wyboru. Niestety po dwóch urazach tego kolana (pierwszy 10 lat temu), jest ono w opłakanym stanie. Lekarz powiedział jasno, 'połowa sukcesu w rekonwalescencji to schudnąć, inaczej przed 40 będzie pani potrzebować implantu stawu kolanowego'. Cóż, nie brzmi to fajnie, jednak były to słowa, które w końcu porządnie dały mi do myślenia. Po prostu dla kolana w takim stanie powinnam ważyć jak piórko, idealnie w BMI. Czeka mnie dużo pracy, ale tym razem jestem zawzięta, nie poddam się tak łatwo, bo teraz w końcu zrozumiałam, że muszę :)
Minęły niemal dwa tygodnie,jakiś efekt już jest, ale wiem, że to też woda, plus wysiłek dla organizmu jakim była ciężka operacja, znieczulenie, tydzień niemal niejedzenia, wysiłek jakim jest obecnie każde wstanie z łóżka, no i każdy krok. Teraz staram się jeść zdrowo, ale i smacznie, to co lubię. Aby zgadzało się makro i kaloryczność, ok 1500 kalorii. Nie chcę się też zniechęcić, dlatego muszę jeść coś co mi smakuje, bo znowu się poddam. Na szczęście to wszystko co mogę jeść bardzo mi smakuje, a teraz zwłaszcza, bo to mąż gotuje :P I idzie mu to świetnie! Planuję raz w tygodniu pozwolić sobie na jakiś jeden mały grzeszek, uwzględniając go w kaloryczności dobowej. Myślę że to mi trochę pomoże się nie poddać :)
Trzymajcie za mnie kciuki, przydadzą się bardzo, bo dużo pracy przede mną. Jeśli chcecie wiedzieć więcej i bardziej na bieżąco o moich postępach, zapraszam was na mój instagram :)

<<DOUBLE_IDENTITYBLOG ON INSTAGRAM.


Dzisiaj jednak chciałabym pokazać wam nowości, które wpadły w moje ręce na przełomie miesięcy luty/marzec. Już mam kolejny folder, w którym zbieram zdjątka kwiecień/maj ;) Chociaż zapewne majowych nie będzie za wiele.  Tak samo jak kwietniowe denko jest ekstra, a majowe będzie kiepskie, bo jedyne czego teraz używam to szampon, żel facelle, odżywka do włosów, chustki do oczyszczania twarzy i krem do twarzy. No teraz już jak nie mam wenflonów to krem do rąk, trochę też balsam, jednak prawa noga jest cała w opatrunkach, także ją pomijam. Ledwo mam siłe aby się umyć a i tak biednie mi to wychodzi, włosy myje mi mąż, nie chcecie wiedzieć w jakich kombinacjach:P Niestety dla mnie, mamy wannę, do której i tak się nigdy nie mieściłam, była tylko dla Bartka, no ale jest to jednocześnie 'namiastka brodzika', co oznacze że w tej chwili mogę pomarzyć i o kąpieli i o prysznicu. Całkowity zakaz obciążania nogi totalnie uniemożliwia mi wejście do wanny. Choć też faktem jest że w obecnej chwili nie można mi zamoczyć opatrunków ani szwów, ale też nie zadarłabym na taką wysokość nogi, zwykłe ubieranie się nadal sprawia mi trudność, choć z dnia na dzień coraz mniejszą.  Kalectwo totalne, co zrobić.. Także jest jak jest, jakoś to musi być, no i jakoś to będzie, będzie co raz lepiej i lżej, to mnie pociesza, nie ma co się przejmować i zadręczać czymś, na co się nie ma wpływu. Prawda? Trzeba cieszyć się postępami i zacisnąć zęby. Będzie lepiej.


A teraz zapraszam na przegląd nowości ;)


* Zapas płatków z biedry. Ale ale, zanim się dowiedziałam, że te okrągłe mają taki dupny skład. Więcej nie kupię. Zresztą robię sobie powoli zapas wielorazowych, które póki co się super sprawdzają.


* Micel, bo żadnego w zapasie już nie miałam ;) Padlo na Vis Plantis.
* Żel z Isany był za ok 3zł, jakaś nowość. Pomyślałam, że za tyle to wezmę, mimo zapasów :P
* Zmywacz wzięłam, bo nie miałam czym zdjąć hybrydy, a potrzebowałam już już, później zamówiłam aceton.



Żele i mydła Łuksja kupiłam w małej prywatnej drogeryjce :) Właśnie po tą serię Luksji się tam wybrałam i cieszę się że ją dorwałam, cudowne zapachy, choć fakt, że odrobinę wysuszały. Niestety...


To również kupiłam w tej drogerii, ta pianka kusiła mnie od dawna, a była w fajnej cenie, 11-12 zł, jakoś tak. Żel a piątaczka, więc wzięłam, mąż nie ma dużych zapasów :)
Sole były dwie, tamta strzelająca. No i strzelająca była fajna, no bo te strzelanie to taka atrakcja, jednak ta druga... lipa :) Zapach słaby, kolor słaby, jakiś niewypał.


Te zakupy z Biedronki. Bardzo fajna pasta do zębów, obecnie jej używam i bardzo sobie chwalę. No i chyba ma spoko skład, z tego co czytałam.
Zestaw żel i tonik kupiłam za śmieszne pieniądze, za 10-12 zł, juz nie pamiętam dokładnie, ale coś takiego.
Kremy do rąk za jakieś 4-5 zł. Ten wyżej był do bani... Jednak ten ze zwierzaczkiem bardzo spoko :)


Zapas ulubionych, nieuczulających mnie. Jednak planuję zamówić sobie jakieś bio z organicznej bawełny, coś z super składem. Poszukam poszperam, po wypłacie coś zamówię.


Zamówienie z Nc Nails <3 Uwielbiam ich produkty, serio! Pyłek jeszcze nie wypróbowany, ale kolory obłędne, top też ekstra się sprawda, chociaż mam go po raz pierwszy :)
Te lakiery też, ale miałam mnóstwo od  nich lakierów, jak również baza repair to mój hit nad hity! Dzięki niej jestem w stanie zahodować piękne długie paznokcie! :) Aceton do zdejmowania hybryd, pilniki dostałam gratis.


Dwa żele femina, do higieny intymnej. Są na prawdę spoko i z tego co się orientuję mają nie najgorsze składy, tampony też znam i są spoko, lepsze dla mnie niż OB.


Maski w sumie jeszcze porządnie nie przetestowałam. Użyłam jej raz, moje wrażenia były ok, ale to za krótko by ją ocenić.
Galaretkę jedną już znam, mianowicie tą różową, pisałam o niej. Jest super, pięknie pachnie, nieźle się pieni, jednak jest mało wydajna :P

<<ZIAJA: Galaretka myjąca Marshmallow.


Tu niewielkie zakupy w Rossmannie i kremik w lidlu :) Mydełko i krem dawno zużyte, mydełko jakoś srednio i mało intensywnie pachniało, krem spoko, ale dla rąk jakie miałam wysuszone przez płyn do dezynfekcji był za słaby.
Płyn do soczewek testuję, woda o zapachu piwonii jest boska i kupiona za grosze!! 3,99zł! Przydała mi się w szpitalu i nadal się przydaje w ciągu dnia, uzależnia normalnie :P Psikam sobie nią buzię.


A to moje zamówienie z Full Mellow! Uwielbiam ich kosmetyki, zwłaszcza kule do kąpieli są ekstra! Wygrałam bon za zdjęcie miesiąca :D Na kwotę 100 zł!! Więc zamówiłam dla Bartka mega zapas kul :) Pięknie pachną, barwią wodę, nie raz są wielokolorowe, no i mega musują, super frajda dla Bartka!


Zamówienie ze sklepu Benton Cosmetics. Mega promocja, więc nabrałam masek Skin79! Wyszły dosłownie za grosze, tak samo i żel aloesowy, bo niecałe 10 zł za sztukę! A w biedronce kupowałam za 12,99 za opakowanie!


Zapas mydeł, których u nas nie brakowało. No ale fakt też, że największy szał na mydła i środki czystości nas ominął, bo miałam swój zapas, zawsze miałam. Od zawsze kupowałam więcej mydła by mieć coś w zapasie i tak też było. Grejfrutowe super pachnie, te w zapasie już dobrze znamy, super pachnie.


To również częśćć zamówienia z rossmanna.
* Maska z bielendy, skusiła mnie cena, ok 7 zł, no i to jak wygląda na twarzy, jest metaliczna :P No i może fajnie wygląda, jednak strasznie piekła mnie po niej buzia :(
* Pomdka isana jest dla syna, oczywiście co chwila ją gubu, bo musi ją mieć u siebie :D Zdarza mu się mieć przesuszone usta, więc smarujemy. Fajnie pachnie, jeśli chodzi o działanie jest na prawdę spoko.
* No i pianka z bielendy, używałam jej juz ze dwa razy przed operacją, jednak teraz oczyszczam twarz raczej chustkami, bo ciężko mi wystać tak długo nad zlewem. Zapach ma mega, co do reszty niewiele mogę więcej powiedzieć :D Ale na pewno dam znać, jak bardziej do używalności się ogarnę.


To część zamówienia w rossmannie, zamawiałam to razem z tymi mydłami np. Dostałam gratis dwie próbki tego żelu Luksja, fajny zapach.
Maseczkę wypróbowałam tylko tą zieloną, różowa nadal czeka. Jeśli chodzi o płatki hydrożelowe dla mnie są super, zapłaciłam za nie grosze, bo ok 3 zł/op. Żałuję, że wzięłam tylko dwie sztuki, no ale chciałam najpierw przetestować, moim zdaniem warto je poznać! :)


To już wszystko, troszkę się tego nazbierało, ale też wielkiego szału nie ma. 
Zaciekawiło was coś? Dajcie znać, może liczycie na opinię którejś z tych nowości?

BUZIAKI, KAŚKA :*

środa, 12 lutego 2020

Nowości... Nowości :D

Hej hej! Dziś chcę wam pokazać co w przeciągu kilku ostatnich miesięcy wpadło w moje rączki :) Trochę się tego nazbierało, fakt, ale to będzie chyba od listopada :P Muszę regularniej wstawiać takie posty, bo ciężko mi ogarnąć później co kiedy kupiłam :P
No ale nic, do dzieła :D Zapraszam! <3




Zakupy w Rossmannie, chustki znacie, mydełko tak apropos polecam! Na upartą plamę ;)
O żelu kawowym pisałam, Provence niedawno zużyłam, fajnie pachniał.

<<ISANA: Coffee&Vanilla.


Super promocja na Nivea wtedy była, wzięłam więc te spraye i fajnie się sprawdzają. Żel  glinką, spoko, ale zapach jakiś nieteges...


Mydełka w Rossmannie, w mega niskiej cenie :D


Kula od razu zużyta :D Pianka nie tak dawno sięgnęła dna.


Peeling kupiony w CND w Rossmannie, nawet niezły zdzierak ;) właśnie go używam.


Bardzo dobry płyn do soczewek. Kupię ponownie ;)
Ulubione wkładki mamy, ulubione chrupki i ulubiony sok Bartka :P Zakupy Rossmann ;)


Świetne maski w płachcie kupione na wyprzedaży w Lidlu! Nie dość, że i tak były tanie to jeszcze przecenione :D


A tu wyprzedaż w Biedronce. Za grosze kupione rzeczy ;)


Świeca również w promocyjnej cenie ;) Cudnie pachnie!


Zestaw do maseczek, oraz maska algowa od Bielendy ;) Sporo chciejek kupiłam w 2019! Maski algowe z Bielendy od dawna za mną chodziły :) Wszystko to kupiłam na ezebra.pl


A tu dwie maseczki, które dostałam od Eweliny :*


Zakupy w aptece ;) Bobik D i Bobik DHA kupuję ciągle, bo mają spoko skład, a ciągle suplementuję to Bartkowi. Najlepszy balsam na problemy skórne, jeszcze smarujemy czasami, ale tak 1-2 razy w tygodniu. Skóra jest na prawdę super, więc nie ma potrzeby smarowania jej codziennie. Pasta ta sama od 1 ząbka, ale już poszukamy chyba coś z fluorem :P Chociaż Bartek właściwie nie jada słodyczy, no sporadycznie, no ale już jest co raz większy a i je różne rzeczy. Ale ziajka zdecydowanie super dobra i bezpieczna pasta dla maluchów! Oscillo rozrabiam i faszeruję Bartka przy infekcjach :P no i odpukać, alesprawdza się ekstra! Nic się większego nigdy nie rowija, Bartek jeszcze antybiotyku nie brał, a zapowiadało się różnie. Więc dla mnie po prostu działa.


Nowe lakiery z Neonail wpadły po drodze ;) Ale dla mnie są zbyt mało samodzielne, słabo sobie radzą same, w sensie potrzebują solidnego tła.


Mydła Apart, w promo, drugie za 1 zł ;) w Auchan akurat.


Podpaski w tej samej promocji w Auchan, ale utwierdziłam się w przekonaniu, że ich nie lubię.


Plasterki n noc i na prycholki w biedronce. Jedne i drugie jakoś mi nie przypasowały..


A tu dostałam się do testu na wizażu ;) Akurat miałam przerwę w rzęsach, ale z teo co pamiętam mało go polubiłam :P no pisak do brwi brązowy, więc za jasny..


Olejek również z testu na wizażu, fajnie się u nas sprawdza :) Zapach nie do kooońca nas kręci, ale skóra jest fajna po jego użyciu, jeszcze trochę nam go zostało ;) Mamy kilka produktów do mycia dla Bartka otwartych :P


Tonik właśnie wykończyłam, spoko, ale bez większego szału ;)


Skarpetki chyba jedne mi jeszcze zostały :D W promocji dobrej były, po 6 zł? Kulki w promo, jak dwie, wtedy za 4-5 zł jedna ;)


Dezodoranty w promocji, żele na wyprzedazy, jakoś po 3 zł ;)


Tutaj zakupy w 'Strefa Urody', w której znalazłam Samarite Balm a też był zwrot na Bonusway. Którego i tak nie dostałam, do tej pory mimo zgłoszenia....


Tu i dwa zdjęcia poniżej zakupy w Kontigo ;) Była promocja na Yope, ale i inne produkty też były w fajnych cenach. I do produktów Yope otrzymałam bidon-termos ;) Liska już dobrze znamy, super jest.


Tu skusiłam się na dwa produkty Hoa Cosmetics, niestety peeling jakoś średnio się sprawdza, ale nadal testuję, opinia na pewno będzie.


Dwa produkty All About Aloe, piankę używam od jakichś 2-3 tygodni, na sporo mi jeszcze wystarczy, ale trochę mnie zawiodłą, ma Cocamidopropyl Betaine, którego miałam unikać... Więc po prostu myję buzię myjką od Dermofuture i omijam szerokim łukiem rzęsy. Tonik dopiero wzięłam w użycie.


Mydełka z Cien opisywałam wam już w denku, spoko są, zwłaszcza jabłuszko ekstra <3


Dwie wymienne główki do szczotki elektrycznej w Kauflandzie kupiłam na promo za 15 zł? No i glade do łazienki, który ekstra pachnie!! Jak lody śmietankowo cytrynowe :D


Ulubiona baza! A propo polecam wam ją! Postaram się zrobić jakiś post poświęcony jej, pokazać jak się używa, jaki efekt daje. Ja dzięki niej pracując w Biedronce byłam w stanie zahodować długie paznokcie i wcale ich nie łamiąc! I wcale nie zwracałam uwagi by coś robić delikatniej, bo pazury..


Kolejna promocja na Nivea.


Te produkty do włosów były dodatkami do gazet. Niestety olejek ewidentnie mi szkodzi, raczej potwierdza się moja alergia na soję również..


Tu cudowności od Basi! Zaporponowała na Instastory, że odda za kwotę wysyłki :) Dla mnie Nuxe to nowość, ale i chciejka od dawna! Chętnie poznam, latem ;)


Zamówienie z Rossmanna. Mydełko kupiłam kompletnie inne, te dołożyli :( Patyczki są okropne, sztywne jak nie wiem, myślałam że to te biodegradowalne, a tu klops, czy coś mi się pokręciło czy jak. One są elastyczniejsze, a te... szkoda gadać.
Krem do depilacji o dziwo.. ekstra, chociaż miałam jakieś złe doświadczenie z Veet, ten się sprawdza. Kapsułki dostałam w gratisie jakimś, bo ich nie kupowałam... Ale chyba polubię kapsułki :D


Nowe żele w biedrze. Była promka 2+1 gratis więc je wzięłam ;)  Niedługo post.


Nowe pędzle z Aliexpress, jedne na rozdanie, które po niedzieli ogarnę ;)


Dwie maski na tkaninie, oraz plasterki. Co myślę na temat plasterków czytaliście wyżej, maseczka jeszcze nie wypróbowana ;)


Przy okazji zakupów w aptece skusiłam się też na sporo nowych szamponów. Jak wiecie mam problem ze skórą głowy i niewiele produktów./sposobów przynosi ulgę. Jednak co do czego większość ma kiepski skład. Eh. Ale wypróbuję, dam szansę, co mi zostało. Szampon z Apteczki Agafi już wykończyłam, akurat on ma niezły skład i był bardzo fajny, niewiele kosztował.


W biedronce ;) Mydła u nas idą jak woda, więc wzięłam, sporo taniej przy zakupie dwóch ;) Płatki ulubione, też promka, więc wzięłam.


Kupiłam też sobie profesjonalny zestaw do oczyszczania rzęs. Żeby się przekonać, czy będą wtedy trwalsze i ładniejsze ;) Będzie recenzja ;)


W Douglasie była mega mega promka na podkład Estee Lauder Double Wear w miniaturowej buteleczce,15 ml, ale tylko jeden odcień. Zaryzykowałam, odcień pasuje jak ulał, podkład... szał! Będzie recenzja, już ogarniam zdjęcia ;)


No i ostatni zakup w styczniu! Cuda u Full Melow! Mieli ekstra promocję, darmową dostawę i dodawali kulę do każdego zamówienia! Wzięłam dwa przecenione żele zimowe oraz bałwanka, dostałąm taką wielką kulę oraz drugiego bałwanka! Który nie dotrwał do zdjęcia :P Bałwanki to sztos!! Polecam! Mega zapach, mega kolor, Bartek zachwycony!


No i ogarnięte ;) Jesteśmy do dziś kwita! W końcu :D W tym miesiącu też szykuje się trochę nowości, więc w marcu kolejny post, postaram się takie pisać co miesiąc- dwa maks, bo takie składowanie zdjęć :P


Znacie coś? Na jakąś recenzję szczególnie liczycie??

BUZIAKI, KAŚKA :*