niedziela, 14 stycznia 2018

WOOD WICK: Coconut.

Witajcie!
Jak wiecie moja miłość do wosków trwa, głównie do wosków Yankee Candle, jednak zdarza mi się je zdradzać i z WW i z Kringle Candle ;)
Tym razem też tak było. Szukałam na Goodies czegoś, co jest kokosowe.
Znam już piękny kokosowy zapach z Kringle 'Coconut Snowflake', i Yankee Candle Black Coconut, jednak bardzo chętnie poznam kolejne cudowne kokoski, bo jestem, jak wiecie mega kokosową fanką!


'Woda kokosowa, kawałki świeżego kokosa oraz delikatny waniliowy krem budzą wspomnienia rozgrzanego słońcem, egzotycznego wybrzeża.'

'Usiądź w fotelu i wyobraź sobie plaże Karaibów... Turkusowe wody Oceanu Atlantyckiego, biały piasek, urokliwą, pełną życiodajnej siły egzotyczną zieleń, kolorowe ptaki, malutkie kolibry i papugi... Przenieś się do tego raju na chwileczkę, na momencik i zapomnij o szarości dnia codziennego. Niech wosk sojowy WoodWick - Coconut przeniesie Cię na chwilę do świata z Twoich marzeń pełnego niekończącego się lata i zapachów - słodkich i cudownych, potrafiących zawładnąć każdym zmysłem i każdą komórką Twojego ciała. Woda kokosowa, kawałki świeżego kokosa i delikatny melanż waniliowego kremu przyprowadzą słodkie wspomnienia lub marzenia rozgrzanego słońcem, egzotycznego wybrzeża nawet w środku srogiej zimy. Oplotą jednocześnie Twoje ciało ciepłem i sprawią, że odejdą w niepamięć wszelkie troski dnia codziennego. Zanurz się w pięknie czegoś, co jest nieosiągalne lub bardzo odległe. Przywołaj na myśl lato, ciepłe kąpiele i beztroski czas wakacyjnych podróży. Niech zapach WoodWick - Coconut wkroczy do Twojego życia.'

źródło.


Wood Wick też ma całkiem ciekawe opakowania wosków, Yankee wobec WW i Kringle to tandeta :P
Woski WW jednak mają nijaką grafikę, a właściwie kompletny jej brak :P Ale czy to może być przeszkodą, jeśli zapach jest cudny? No jasne że nie.
Tak też jest w tym wypadku. Kocham kokosowe zapachy, ale nienawidzę sztuczności. I o ile lubię mleko kokosowe, woda kokosowa to już nie mój smak.
Zapach tej kosteczki jest cudny! Na sucho obawiałam się że będzie... tropikalny. Więcej w nim czułam jakiegoś ananasa, niż kokosa.
Na szczęście po odpaleniu.. zapadłam w beztroską i rozkoszną śpiączkę. Dosłownie!
Słodki podbity równie słodką wanilią kokos. Dla mnie jest to zapach mojej ulubionej białej czekolady z wiórkami kokosowymi- miazga!

Zapach idealny, idealny na każdy wieczór! Nie koniecznie zimowy, chociaż fakt, wtedy rozgrzeje najskuteczniej! ;-)

Wosk znajdziecie na stronie Goodies, konkretnie TU, w cenie 9 zł. 


Znacie ten zapach? Lubicie Wood Wick?

BUZIAKI, KAŚKA :*

Kochani!
Zapraszam was serdecznie do rekrutacji na spotkanie Blogerek Urodowych w Augustowie!


Więcej informacji znajdziecie TU. Zapraszam :*

czwartek, 11 stycznia 2018

YANKEE CANDLE: Christmas Cookie.

Witajcie Kochani! Ostatnio żyję na wariackich papierach, nie mam na blog zbyt wiele czasu, przepraszam was za to. Niestety obowiązki domowe, tym bardziej z racji wizji powrotu do pracy, pochłaniają mnie bardzo.. Mam nadzieję, że niebawem zgram się ze swoim czasem i wszystko ułoży się jak trzeba ;)


Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o kolejnej uroczej tartaletce zapachowej, które wpadła w moje rączki ;)
Pierwszy raz paliłam ten zapach w okolicy świąt, jednak na recenzję jakoś się nie złożyło. A więc zapraszam dzisiaj ;)


'Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: wanilia, cukier oraz świeże masło.'
źródło.


Piękna grafika, cudownie udekorowane maślane ciasteczka, widok zachwycający i typowo świąteczny. Wosk pachnie pięknie! Słodko, waniliowo, z lekko maślaną nutą. Pachnie dokładnie tak jak mamine maślane ciasteczka. To moje ulubione ciastka, chociaż za lukrem nie przepadam, zawsze wolałam takie ciasteczka solo, zapach waniliowego lukru- zawsze mile widziany! Polecam każdemu, kto uwielbia zapach słodkości! Warto go poznać, nie jest typowym słodziakiem ;)


Wosk znajdziecie na stronie Goodies, dokładnie TU w cenie 9 zł.

BUZIAKI, KAŚKA :*


Kochani! Zapraszam was do zgłaszania się na spotkanie, które organizuje z Emilką z bloga Kobiecości



Więcej informacji w TYM poście! Zapraszam!

poniedziałek, 8 stycznia 2018

NOWOŚCI GRUDNIA.

Witajcie!
Pogoda dziś dopisała, w końcu jakiś mrozik no i plus sloneczko! Żyć nie umierać! Od razu +100 energii do działania ;)

Dzisiaj pora na pokazanie tego, co wpadło w moje łapki w grudniu!
Ciekawi? To zapraszam! ;)


* Pędzle zamówione na aliexpress, przyszły jakoś po trochę ponad miesiącu ;) cudne są ;) ok 17 zł.


* Olejek, który otrzymałam od Nivea. pisałam już o nim TU.


* O tych cudeńkach już pisałam.. TU. Żele każdy 4 zł.


* Wkładki discreet były śmiesznie tanie z aplikacją w rossmannie. ok 2,30 zł
* Spray nivea- dla męża- chyba go już znacie ;)
* Płatki isana- były w promocji, 2 w cenie 1, dwa opakowania za 3.99 zł


* Szampon micelarny od Nivea- jeszcze leżakuje w zapasach ;)


* Pomadka Nivea, wylądowała w jednej z torebek prezentowych. Za dużo mam zaczętych, musiałaby długo odleżeć.


* Joybox X-mass pokazywałam go TU. Niezła zawartość, ale nie jest to mój najlepszy box :) 49 zł


* Żel do golenia Gilette Fusion. W miejsce starego musi być nowy ;)
* Zestaw Old Spice mąż dostał na gwiazdkę ;) bardzo lubi tą markę, zapachy nowe, ale już mogę powiedzieć, że dezodorant bosko pachnie!


* Kosmetyki Dove Baby Bartuś otrzymał w prezencie od Agencji Atelier PR. I cudna książeczka! Dziękujemy bardzo!  Już wiem, że niestety kremik do pupy kompletnie się u nas nie sprawdza ...


* Mydełko i żel z zimowej limitki. TUTAJ pisałam o żelu. Uwielbiam! Musiałam mieć też mydełko <3 żel ok 4 zł, mydełko 3 zł.


*Kilka wosków, niektóre na prezent, niektóre dla mnie :)
CRACKLING WOOD FIRE
MAGIC COOKIE BAR
SNOWFLAKE COOKIE
Na swoje wydałam jakieś 18 zł.


* Limitowanka z Isany kolejna ;) To choroba, tak ... ok 4 zł


* Perfumy Zara. Dostałam na święta. Baardzo mi się podobają! Są słodkie i mega trwałe!


* David Beckham Instinct- super zapach, mega trwały! Mąż dostał na święta :)


* Zestaw z Ziaji to też prezent na święta jaki dostaliśmy :)


* Tą paczuszkę sprawiłam sobie sama... w listopadzie, ale pokazuje teraz, bo to prezent był, sama sobie :P Od dawna marzyłam o peelingach BodyBoom, ale i o szamponach Batiste też. Recenzja Tropicala niebawem ;) Zapłaciłam za całą paczuszkę 95 zł łącznie z wysyłką!

Trochę się tego nazbierało :D jednak starałam się nie zwariować ;) nie skorzystałam w tym roku z DD, trochę żałuję, ale to nic, skorzystam innym razem :) grudzień to była masa wydatków, i prezentowych, i takie sprawy jak ubezpieczenie auta, jakaś naprawa również wpadła, także bardzo starałam się nie szaleć :)


Co wam szczególnie wpadło w oko?

BUZIAKI, KAŚKA :*

piątek, 5 stycznia 2018

BATISTE: Suchy szampon do włosów Tropical.

Witajcie!
Ostatnie dni to dla mnie męka.. Bartek w nocy ma milion pobudek.. nie zdążę usnąć a on już znowu się budzi, zarwałam dobrych kilka ostatnich nocy i powoli organizm daje mi do zrozumienia że ro kres wytrzymałości.. Dodatkowo coś mnie bierze, co minie mi katar zaraz znowu wraca. Całe szczęście, że chociaż Bartek się trzyma, aby nie wygadać chociaż! Niebawem czeka mnie powrót do pracy, więc mam nadzieję, że w końcu wrócą mi siły ;)) Inaczej byłoby, gdyby w końcu porządnie przymroziło... Takie optymalne -10 stopni. Bo ta taka nijaka pogoda to chyba nikomu nie służy...
A jak wasze zdrowie? Trzymacie się jakoś?


Dzisiaj słów kilka i hicie:P Wiem, że jest to legendarna marka produkująca suche szampony, ale w moje ręce jeden z nich wpadł niedawno :P trochę wstyd, no ale cóż.. ważne, że już nadrabiam :D


Blaszana puszeczka, typowe opakowanie dla suchych szamponów ;) A miałam już niejeden ;)


Kilka słów od producenta.


Szampon jest w sprayu, butelka zakończona jest atomizerem.

Zapach ma cudowny! Tropikalny, ale kokosowy, kokosowy przede wszystkim i to kocham!
Włosy należy spryskać przy skórze z odległości ok 30 centymetrów, bieli mocno włosy, trzeba się napracować, żeby dokładnie się go pozbyć, tym bardziej na moich ciemnych włosach.. czarnulkom współczuję :P no i to jest taki tyci minus.
Szampon jest mega skuteczny! Aż byłam zaszokowana jak dobrze sobie poradził ze swoim zadaniem.
W wigilię rano umyłam włosy, później je wyprostowałam. Jak to zawsze po prostowaniu włosów, rano nadawały się do mycia, jednak kompletnie nie miałam na to czasu.Spryskałam więc włosy szamponem. Świetnie się trzymały cały dzień! I cudnie pachniały!
Wieczorem trochę z przyczyn ode mnie niezależnych, później już trochę z lenistwa znowu nie umyłam włosów, zawsze tak robiłam bo suchy szampon dawał efekt na cały dzień, wieczorem włosy już nie były za świeże. Niby tym razem tak nie było, jednak z kolei drżałam o moją skórę głowy, która jak wiecie jest bardzo wrażliwa..
No ale stało się, nie umyłam włosów. Później wieczorem z mega lenistwa znów to olałam, co więcej od użycia szamponu w pierwszy dzień świąt rano minęły niemal dwie doby a włosy nadal były mega świeże a skóra głowy wcale mnie nie swędziała... Ja je spsikałam tylko raz!! To jakiś kosmos!
W środę po świętach dopiero wróciliśmy do domu i wtedy też, wieczorem umyłam włosy. One nadal tego nie potrzebowały, no ale bez przesady :P
Skóra głowy miała i ma się dobrze! Nie podrażnił mnie nic a nic.

Najlepszy suchy szampon jaki kiedykolwiek miałam! Jest świetny i szczerze mogę go polecić!
Chociaż i tak zapewne go znacie :P


Znacie ten szampon? Dobrze się u was sprawdził?

BUZIAKI, KAŚKA :*

środa, 3 stycznia 2018

Rekrutacja na Marcowe Spotkanie Blogerek Urodowych! 10.03.2018

Witajcie Kochanie :)

Ja tylko z szybkim informacyjnym postem.

Chciałybyśmy was serdecznie zaprosić do zgłaszania się na Spotkanie Blogerek w Augustowie, które organizujemy razem z Emilią z bloga Kobiecosci !



Spotkanie odbędzie się w Augustowie dnia 10.03.2018. Konkretnie gdzie i o której poinformujemy już osoby, które zaprosimy.
Listę postaramy się ogłosić jak najszybciej będzie się dało :)

Czas na zgłaszanie się macie do końca stycznia, swoje zgłoszenie t.j.
-Imię i nazwisko
-Adres bloga
-Kilka słów o sobie
Przesyłajcie na adres: marcowespotkanieblogerek@onet.pl

Zapraszamy serdecznie!!

I tym razem nie tylko osoby z podlasia ;) Tym razem zapraszamy każdego, kto chciałby miło spędzić czas, w fajnym towarzystwie, przy kawce/soczku i czymś smacznym :)
Przy okazji zobaczyć przepiękny Augustów, który zimą również ma wiele uroku!


Czekamy na was...

BUZIAKI, Kasia i Emilia! :*



[EDIT] 

Kochani, rekrutacja zakończona, są też więc jej wyniki. Dziękujemy pięknie za zgłoszenia. Nie było łatwo wybrać, zgłoszeń było dużo, jednak wszystkich nie damy rady zaprosić :(
Zapraszamy 8 dziewczyn, oto one:



A wiec dziewczyny do niedalekiego zobaczenia! Cieszę się że z nami będziecie!

BUZIAKI!

środa, 3 stycznia 2018

DENKO GRUDNIA!

Witajcie!
Bartosz w przedszkolu ja dzisiaj nie mam za wiele pracy w domu, więc mam chwilę na spokojne wypicie kawy, zjedzenie śniadania. Dlatego też zapraszam na post, wy też usiądźcie na chwilę i odpocznijcie ;)


Pora na ostatnie denko poprzedniego już roku! Zapraszam na krótkie recenzje ;)

P.S.: Są to produkty, które się skończyły w grudniu, a nie zostały całe zużyte w grudniu, chociaż i takie się zdarzają ;)


TWARZ: 


*płatki kosmetyczne z biedry. Super są. To moje już kolejne opakowanie, na pewno kupię je ponownie ;)
*Avene żel do mycia twarzy KLIK. Jakoś nie do końca przypadł mi do gustu.
* Pianka do demakijażu Tess- świetna! Planuję napisać recenzję, więc się nie będę tu rozpisywać :D


KOLORÓWKA, PAZNOKCIE: 


* Puder sypki Smart Girls Get More KLIK
*Top i Baza Neonail. Świetne produkty, to chyba moja ulubiona firma jeżeli o manicure hybrydowy chodzi.
* pomadka ochronna Eveline. Mąż ją zużył :D jako wędkarz zużywa je na rybach masowo. Bardzo ją polubił. Przyjemnie pachniała i fajnie nawilżała usteczka.
*tusz Maybelline- świetny, też kolejny egzemplarz już. Stara dobra mascara ;)


WŁOSY: 


*Equilibra szampon aloesowy do włosów KLIK. Niezbyt się u mnie sprawdził, mąż go zużył, dla niego też bez szału.
*Maska Biovax. Na prawdę bardzo bardzo fajna! Mam drugie opakowanie, będzie recenzja ;)
*Maska Babuszki Agafii. Bardzo fajna, polecam! Super wygładza włosy.


* Żelki na włosy KLIK
* Miniatury myrhos- szampon i odżywka. Szampon zużyłam ostatecznie jako żel, strasznie podrażnił moją skórę głowy. Odżywka taka sobie, bez szału.


CIAŁO: 


* Palmers balsam kokosowy KLIK. Świetny! Jak wyczerpię zapasy to się skuszę na niego!
* Balsam Avon Planet Spa. Zapach mega, kiedyś go lubiłam baardzo. Teraz jakąś masakrę robił.. Nigdy wcześniej tak nie miałam ... Mnóstwo malusich, mega bolesnych wyprysków ...
* Olejek mokosh- bardzo intensywny, trochę nie mój zapach. Idealny do wymieszania z innym, np olejem avocado i wtedy jakiś masażyk :P
* Żel zimowy Isana KLIK cuuudnie pachnie!!!


* Żel do golenia Gilette. Świetny!
* Dezodorant nivea. Kolejne opakowanie, nie ostatnie ;)
* Żel pod prysznic Old Spice. Świetny zapach, ekstra myje, kolejne i nie ostatnie opakowanie ;) mąż go uwielbia, a ja za zapach również.


DŁONIE: 


* Mydełko Yope- super zapach, ja je polubiłam. Ale fakt, że dziwnie długo ntrzeba było je spłukiwać... Tak się osadza na skórze, że trzeba się postarać, żeby dokładnie spłukać ręce ;) mąż mocno na to narzekał, mi generalnie nie przeszkadzało. Nie wysusza rąk, a to ważne!
* krem do rąk YR kokos KLIK. Niestety oprócz zapachu za wiele nie ma do zaoferowania ;)


SASZETKI, MINIATURY:


* Maska Palete z farby. Do włosów blond, rozjaśnionych :P fajnie wygładza włosy :)
* Dwie saszetki słynnej maski Cien. Dla mnie bez szału :) nie kupię dużego opakowania.
* Saszetka cameleo- bez szału. Dobrze że kosztowała 50 gr :P
* Miniatura bananowego peelingu BodyBoom. Zapach kompletnie nie moja bajka, jednak działania nie mogę mu odmówić...
* Glinkowa maska z ziaji- znam ją już i lubię wracać. Przyjemna. Lubię efekt oczyszczenia i matu jaki daje.
* Maska węglowa Garnier. Bardzo fajna, dobrze wchłania sebum, super oczyszcza i zostawia skórę matową co lubię.

HIGIENA: 


* Wkładki Discreet- spoko, ale Facelle to faworyt ;)


DZIECKO: 


* Chustki Velvet- niezmiennie najlepsze ;)
* Woda morska BabyCup- już używaliśmy, niezbędna przy katarku.
* Pasta do zębów ziajka. U nas super się sprawdza, mamy już kolejne opakowanie, a kolejne stoi w przedszkolu. Bartek generalnie uwielbia myć zęby :P


CHEMIA:


* Pokrywka nie ta :P :P Generalnie nie pokazuję tu takich rzeczy, ale zapach jest obłędny!!
* Najlepszy płyn jaki kiedykolwiek miałam. Pranie cudnie pachnie i ... no właśnie! Pachnie! Wcześniej używaliśmy zwykłego Cocolino Sensitive, nie było tego efektu. Pranie było czuć świeżością, ale ten płyn... To miazga ;) W pracy wypytują męża jaki mamy płyn do płukania :P


To już wszytko! Myślałam, że kiepsko poszło, ale zużycie jest na prawdę niezłe.


Co znacie z mego denka? Może cos u was sprawdzało się inaczej?

BUZIAKI, KAŚKA :*

poniedziałek, 1 stycznia 2018

BIOTEQ: Korektor na niedoskonałości.

Witajcie w Nowym Roku! 
2018, nieźle co? ;)
Z racji tego życzę wam samych wspaniałości! Aby spełniły się wszystkie wasze marzenia! No i dużo zdrowia! Jeśli jest zdrowie, wszystko się ułoży! :)

Dzisiaj chciałam wam opowiedzieć kilka słów o korektorze do twarzy z Bioteq. Korektor ma kryć, ale z racji że ma w składzie kwas salicylowy wysusza niedoskonałości, ma też działanie antybakteryjne. 


Opakowanie typowe dla pomadek ochronnych, jednak miewałam już takie korektory.


Korektor mieści się w sztyfcie. Uwielbiam takie rozwiązania, nie znoszę maczać palucha w słoiczku. Chociaż chyba te płynne, w pędzelku lubię najbardziej ;)


Odcień jest może odrobineczkę zbyt jasny, ale generalnie nie czyni to nic złego, bo i tak kładę go pod podkład.


Tutaj kilka informacji od producenta :)

Korektor ma kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza i ładnie kryje. Odrobinkę jest dla mnie zbyt jasny, jednak tak jak wspominałam wyżej, i tak nakładam na niego podkład. Nakładany pod podkład nie roluje się, ani nie roluje podkładu. Bez problemu jedno stapia się z drugim ;)
Rzeczywiście fajnie działa na wypryski zasuszając je, szybko ogasają 'tracą na mocy' i znikają, co mnie bardzo cieszy. Nie uczulił mnie, ani nie podrażnił.
Zapach ma w porządku, nie jest intensywny ani drażniący.

Jest to jeden z najlepszych korektorów jakie miałam. Jest mega oszczędny, i nie wykluczam, że jeszcze do niego wrócę! Swoją funkcję spełnia idealnie ;)


Znacie ten korektor? Co o nim myślicie?

BUZIAKI, KAŚKA :*