poniedziałek, 22 maja 2017

DermoFuture Precision: Kuracja rewitalizująca z witaminą A.

Witajcie :) Wiem, że ostatnio mniej mnie tutaj, ale i na waszych blogach, wybaczcie! Jest to dla mnie dosyć gorący okres w życiu i potrwa to zapewne do ok połowy czerwca. Później mam nadzieję, wszystko się uspokoi i życie wróci na odrobinę (!) spokojniejszy tor :D

Pogoda ciągle dopisuje- na szczęście słoneczko od nas nie uciekło i mrozy nie wróciły, a więc uskuteczniamy długie spacery, szalejemy ile wlezie :))


Dzisiaj przychodzę aby opowiedzieć wam kilka słów o kuracji, której ostatnio używałam.
Jest to rewitalizująca kuracja z dodatkiem witaminy A od DermoFuture Precision, którą testuję dzięki Michałowi z TZU.


Produkt otrzymujemy w kartoniku, na którym znajdziemy wszelkie o nim informacje. Jest on też zapakowany w folię, co ja bardzo lubię. Jest to dla mnie zapewnienie, że do produktu nikt się nie dobierał ;)


Kilka słów od producenta, oraz skład.


W środku znajdziemy malutką buteleczkę o pojemności 20 ml. Buteleczka jest z ciemnego szkła, a produkt dozuje się pipetką. Kuracja zachowuje swoje właściwości przez 12 miesięcy od otwarcia.


Kuracja jest w kolorze żółtym i jest mega wodnista. Konsystencja- dosłownie- wody. Nie jest to wygodne w użyciu, produkt dozowany na palec- spływa, nakrapiany bezpośrednio na buzię- spływa.
Chociaż i tak lepszą opcją jest nakładanie bezpośrednio na twarz no i szybciutko rozsmarować produkt. Moje pierwsze wrażanie mimo trudności w nakładaniu było na prawdę pozytywne! Produkt pachnie bardzo przyjemnie, nawet więcej uwielbiam jego zapach! I żałuję bardzo,że krótko utrzymuje się na twarzy :(

Jeżeli o działanie chodzi, nie mam zastrzeżeń, o tyle, o ile nie potrzebuję jeszcze wielkiego odmłodzenia, zauważyłam kilka zmian w mojej skórze. Widocznie stała się bardziej nawilżona, wyrównał się jej koloryt, nawet blizny potrądzikowe jakby delikatnie zbladły. Skóra stała się bardziej napięta, no zmniejszenia zmarszczek nie widzę, ale ja jeszcze wcale ich u siebie nie widzę.
Najbardziej szukałam w niej właśnie tego rozjaśnienia przebarwień i cieszę się z efektu.
Z jeszcze jednej rzeczy się cieszę- kuracji używam od 3 tygodni, a wystarczy mi jej na jakieś 2 miesiące na pewno, liczę gorąco na jeszcze lepsze efekty! Dowiecie się tego na pewno z denka :)


Znacie ten produkt?

BUZIAKI :*

4 komentarze

  1. Swego czasu to był hit w blogosferze ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę przetestować :)
    zapraszam do siebie http://bebeatiful.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kusi ich kuracja do cery naczynkowej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odwiedzać blog każdego z komentujących :)
Jeżeli coś w moim blogu Cię zainteresowało- zaobserwuj.
Na pewno nie umknie to mojej uwadze i jeśli Twój spodoba się mi- zrobię to samo.
Proszę o nie spamowanie linkami- trafię do was :)
Pozdrawiam!