niedziela, 1 maja 2016

Nowości kosmetyczne od lutego do kwietnia :)

Witajcie Kochani :) Dawno nie pokazywałam wam zakupionych nowości, jednak starałam się robić zdjęcia w miarę każdemu zakupowi.
Wiecie co się u mnie działo w ostatnich miesiącach, więc myślę że jakieś tam usprawiedliwienie mam. Najwięcej rzeczy zakupiłam w miesiącach marzec-kwiecień, a szczególnie kwiecień. Luty to raczej pojedyncze produkty i to raczej w jego pierwszej połowie.
Nie przeciągam już, zapraszam do oglądania.


Przesyłki od Twoje Żródło Urody w ramach testów:)


Mega mocny zdzierak! Mój mąż go uwielbia, chociaż została już końcówka, raz w tygodniu robię mu peeling pleców, uwielbia to. <RECENZJA>


 Maska do włosów farbowanych, która tak sobie się u mnie sprawdziła. <RECENZJA>


 Świetny płyn do demakijażu z micelami witamin! <RECENZJA>


Wypełniacz zmarszczek :) Fajnna innowacja :) <RECENZJA>


Kuracja, którą nadal testuję... Recenzja niebawem.


*Świetne mydełko z isany
*limitka żelu pod prysznic.
*Płatki za grosze, temu wzięłam, do zmywania paznokci.
*Chusteczki facelle kolejne opakowanie.
*Bephanten zupełnie się u nas nie sprawdził.
*Suche chusteczki bawełniane Tami- rewelacja!


 *Ente mydełko o zapachu mango.


*Kosmetyczka na cnd  kosztowała ok 8-10 zł.
*kulka fa pod paszki :)



*Chusteczki velvet- kupiliśmy wtedy co najmniej 5 trójpaków. Sprawdzają się u nas najlepiej, a używałam kilka rodzajów. Ostatnio dostaliśmy je w świetnej promocji w tesco, 2 w cenie 1 za 6,99.
*chusteczki alouette- kolejne op- dla mnie najlepsze.
*podpaski facelle- w połogu poszła ich masa...
*mydełko z limitki isana- cudny zapaszek!!
*płyn do płukania jamy ustnej aquafresh- tej firmy jeszcze nie miałam, ale nie jest zły, chociaż wolę prokudent.
*pacynki do cieni
*dwa dezodoranty nivea- mężowe- najlepsze
*wkładki facelle- dla mnie najlepsze jakie kiedykolwiek miałam
*maszynki BIC soleil- w życiu już nie kupię innych
*chusteczki do sprzątania domol- idealne do przetarcia świeżych zabrudzeń, świetnie się nimi zapiera plamy np z obicia fotela itd


*płyn micelarny z Bielendy- recenzja niebawem!
*zapas mydełka z isany
*olejek 'romantyczny' z Farmony- pachnie ładnie, ale powoduje pieczenie na mojej skórze... nie wiem przez co...
*Nowy żel Original Source- wiśnia z pokrzywą- ciekawe połączenie- był na cnd za ok 4,5 zł
*Krem DD z Bielendy- ciekawią mnie takie produkty- był w cnd za 18 zł. W użyciu. Recenzja niebawem


*Enty trójpak płatków kosmetycznych z biedronki. Uwielbiam!


 *Peeling Perfecta dołączony był do gazety. Nieźle pachnie :) ok. 5-6 zł.


 *Radełko- przy okazji dorzucone do zakupów w pobliskim markecie.


 *Organizer kupiony w biedrze na wyprzedaży, za 7 zł.



*Szminki Catrice Ultimate Shine Gel Colour również dołączony do gazety- 9,99 każda.


 *Zakupy Balea- zrobione dzięki Pauli :)) Recenzja żelu z perełkami olejku <KLIK>.


*Palmers- masło kakaowe! Uwielbiam :) od bratanicy Pauliny w prezencie :)


*Skarpetki złuszczające L'biotica- recenzja niedługo.


*Dostałam się do testowania paletki cieni Pierre Rene Professional w TestMeToo - recenzja na pewno się pojawi.


*Nowości AA i Marion kupione w biedronce.
*Dodatkowo 2x żel Original Source Coconut <RECENZJA>. Kupiłam dwa za 8 zł.


 No i moje zakupy w Rossmannie na promocji -49% na twarz- pudry, podkłady, róże, bronzery, korektory itd.
*puder Rimmel- moje drugie opakowanie, kupowałam wcześniej, teraz już wycofany, w niebieskim okrągłym opakowaniu, nawet nie pamiętam konkretnej nazwy. Powiem szczerze, że tamten był duuużo lepszy. Jakby mi ktoś podpowiedział coś lepszego w tym stylu. Jakoś nigdy nie mam czasu żeby się zorientować i porozglądać w sklepie.
*wypiekany puder rozświetlający Lovely- wygladał ciekawie, wyszedł niedrogo, ale już mogę wam powiedzieć, że mi nie pasuje. Jego rozświetlający efekt polega na 'brokatowaniu'. Zdecydowane nie!
*złoty rozświetlacz Lovely- już go lubię, dosyć podobny do Wibo. Kosztował niecałe 5 zł, więc czemu nie wypróbować :)
No i pierwszy raz dostałam w Rossmannie jakieś próbki :D


*podkład Rimmel wake me up- ponoć na lato super :)
*strasznie chwalony satynowy podkład AA
*podkład COVER z Bielendy
*olejek do ciała i twarzy WIBO
*Bielenda Fixer do makijazu


*Najnowszy JoyBox :) <ZAWARTOŚĆ>

To już wszystko :) Nazbierało się trochę tego, ale większość właściwie kupiona w kwietniu.
Styczeń, luty no i w sumie prawie cały marzec byłam słabo mobilna, o czym wiecie:P

Czego recenzję chcielibyście przeczytać najpierw??

BUZIAKI,
KAŚKA :*


Na dobranoc ja usypiająca synusia :)
Spokojnej nocki :)


23 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. fakt, ale w długim odstępie czasowym :)

      Usuń
  2. sporo tego:))
    zaciekawiły nie te maseczki AA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że oczywiści dopiero w domu odczytałam skład... i mają parafinę w składzie :/

      Usuń
  3. Ciekawi mnie ta kuracja witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale tego duzo :D
    https://karolinastaron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tutaj ten żel z pandą isnay, uwielbiałam go, płatki również isany używam nie tylko do paznokci, jakoś ostatnio bardziej je wolę od tych biedronkowych,które zaczęły mnie denerwować rozwarstwianiem się, a idąc dalej znam ten rozświetlacz z Lovely i naprawdę bardzo go lubię, jak również Fixer z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie te z isany się rozwarstwiają ...

      Usuń
  6. Lubię żele z Isana(chociaż trafiały mi się buble:()
    Nivea Silver Protect - mój Mąż bardzo lubi tylko że w kulce :)
    Maszynki z Bic są genialne !!
    Płatki z Carea - najlepsze !!
    Balea - żele, mydła <3 - właśnie jestem u rodziców zrobiłam już konkretny zapas :D
    Sporo tego u Ciebie i czekam na recenzję co po niektórych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz :D patrzę lubimy i nasi mężowie, podobne rzeczy :P

      Usuń
  7. sporo tego!! świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na kilka miesięcy to nie tak dużo :)

      Usuń
  8. Same świetne nowości u Ciebie! Bardzo mi się podoba nowa szata graficzna produktów AA, muszę koniecznie wypróbować ich maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. używam teraz żelu z Pandą ,trochę glutkowaty ,ale ładnie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. hoho ile Ci się tego nazbierało :D Większość rzeczy znam ;) Dziś idę po tą złuszczjącą maskę z L'biotica :)
    Świetny blog, obserwuję. W wolej chwili zapraszam do mnie :) Jak Ci się spodoba miło będzie jak zostaniesz na dłużej :*
    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale dużo super nowości. Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale ty kochana się obkupiłaś.... :) :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odwiedzać blog każdego z komentujących :)
Jeżeli coś w moim blogu Cię zainteresowało- zaobserwuj.
Na pewno nie umknie to mojej uwadze i jeśli Twój spodoba się mi- zrobię to samo.
Proszę o nie spamowanie linkami- trafię do was :)
Pozdrawiam!