piątek, 1 stycznia 2016

Krem do włosów Il Salone Milano.

Witajcie w Nowym Roku :)
Jakieś postanowienia?? Marzenia, zachcianki?
Ja na pewno niebawem opublikuję post z zachciankami na 2016, postanowień też parę mam co prawda niezbyt skomplikowanych.
A no i koniecznie muszę rozliczyć się ze swoimi zachciankami na 2015, czy coś tam zostało? Ojj chyba tak, no ale nic straconego, zawsze mogę je po prostu odrobinę przenieść w czasie. No ale o tym niebawem ...
Ja w tym roku spędziłam sylwester w domu we dwójkę, z mężem, no prawie w trójkę już :P Już tylko dwa miesiące i Bartuś będzie z nami :) Za 2,5 tygodnia idziemy na usg sprawdzimy ile kruszynka waży, ile ma długości no i jak wszystko się rozwija. No i oczywiście też położenie, chociaż jeśli się nie zmieniło to jest idealne do porodu siłami natury od usg w 23 tygodniu ciągle jest główką w dół.
Chociaż ostatnio tak daje mi popalić, że może się przemieścił :P Taka rewolucja w brzuchu że hoho!
To, że tak się wypycha przynajmniej uświadcza mnie w przekonaniu, że jest okey, tak to sobie tłumaczę, bo też czemu ma być coś nie tak ?


Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kremu do włosów, który niedawno trafił na moją półkę pod prysznicem- tak, tą dodatkowo dostawioną, bo na poprzednią się już nie mieścił :P


Opakowanie już na pierwszy rzut oka wygląda baardzo profesjonalnie. No ale tak też jest. Jest to profesjonalny kosmetyk fryzjerski. Jest dostępna tylko w niektórych drogeriach Rossmann.

Od razu dziękuję bardzo za możliwość przetestowania kremu- miło jest testować nowość na rynku :)


Skład i kilka słów od producenta.

Krem jak widać na zdjęciu mieści się w tubce. Pojemność to 250 ml, czyli bardzo standardowa.
Tubka jest miękka, nie ma żadnego problemu z wydobycia kosmetyku. 



Zamykana zakrętką no i to jedyny mankament.
Dla mnie jest to mała niedogodność, dużo wygodniej byłoby używać kremu, gdyby był zamykany na zatrzask. 


Konsystencja bardzo gęsta- np w porównaniu do masek Kallosa- jest dużo gęściejszy. Dla mnie to duży plus, bo często mam problemy z odżywkami, maskami, których po prostu nie raz nie zdążę nałożyć na włosy a już spływają do kanalizacji.
Z tym kremem to jest wręcz niemożliwe. Zawsze najpierw rozprowadzam go na dłoniach, następnie wmasowuję we włosy. Krem nakładam od nasady aż po same końce.

CO Z DZIAŁANIEM ??
Nie przyspiesza przetłuszczania- nakładając go też przy skórze to właśnie chciałam sprawdzić, gdyż moje włosy lubią się przetłuszczać.
Ułatwia rozczesywanie moich kłaczków- co jest nie lada sztuką- moje włosy szybko się uodparniają na takie działanie takich produktów.

Włosy po wyschnięciu są bardzo przyjemne w dotyku. Lejące się i jakby bardziej wygładzone. Warto wspomnieć że nie używam suszarki od jakichś 3 lat, właściwie zdarza mi się użyć jakoś 2-3 razy do roku, to też na pewno ma znaczenie. Nie wiem jak włosy zachowywałyby się po wysuszeniu suszarką, czy efekt byłby ten sam.

W każdym razie ja jestem bardzo zadowolona z kosmetyku. Na pewno też potrzebowałam jakiejś zmiany w pielęgnacji, ale nie raz to robiłam wcześniej bez rezultatu.
Wniosek prosty- krem musi coś w sobie mieć, skoro efekt jest na prawdę fajny!
Chętnie zużyję go do końca, a przede mną, po prawie miesięcznym używaniu, jeszcze 3/4 opakowania- więc jest też oszczędny- kolejny plus :)



Myślę że warto byłoby go wypróbować razem z szamponem z serii- efekt na sto procent byłby podwójny :)

Polecam go wam, jest warty uwagi :)

http://www.ilsalonemilano.com/pl/

https://web.facebook.com/ilsalonemilano/

Kochani Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku:* Samych radości i spełnienia! No i dużo zdrówka, wiadomo, to jest mega ważne!

BUZIAKI :*


13 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy ten krem do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kosmetyku pierwszy raz słyszę. Dobrego roku kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Typ zamknięcia doprowadziłby mnie chyba do szału. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie też myślałam żeby dokupić szampon, bo sam krem jest ostro spoko! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresował mnie ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę powiedzieć, że to bardzo interesujący produkt. Wszystkiego najlepszego w nowym roku kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam tych kosmetyków jeszcze, więc chętnie ich poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widzialam tej firmy w Rossku. :)
    Będzie wszyystko ok :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak uda mi się na niego trafić, spróbuję :) Ja też nie używam od dawna suszarki :) tylko kilka razy w roku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę go na oczy ;) Też staram się unikać suszarki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odwiedzać blog każdego z komentujących :)
Jeżeli coś w moim blogu Cię zainteresowało- zaobserwuj.
Na pewno nie umknie to mojej uwadze i jeśli Twój spodoba się mi- zrobię to samo.
Proszę o nie spamowanie linkami- trafię do was :)
Pozdrawiam!