wtorek, 1 grudnia 2015

Nowości listopada :))

Witajcie :) Po dłuższej nieobecności wracam:) Miałam trochę awarii, musiałam trochę czasu spędzić w szpitalu, ale już jestem i wszystko jest na dobrej drodze. Ogólnie z maluszkiem jest wszystko dobrze, to ja nawalam, mój organizm wysiada i w tym jest problem. Ale wierzę, że wszystko się unormuje i będzie wszystko w jak najlepszym porządku :)

Bartuś rośnie, przewiduje się, że będzie wysoki, bo ma długą kość udową o ok. 1,5 tygodnia :) Następne usg nie wiem kiedy, pewnie po 30 tygodniu. Obecnie połowa 27 tc, więc jeszcze trochę czasu :)

Dzisiaj przychodzę do was z nowościami listopada :) Znowu troszkę się tego nazbierało, ale to ze względu na te promocje rossmannowskie :) -49 % skusiło mnie, nie powiem :)

Na początku miesiąca kupiłam całkiem niekosmetyczną rzecz, tzn album na zdjęcia, w którym zamierzam przechowywać zdjęcia mojego maluszka od początku po urodzeniu :) Zamierzam robić tych zdjęć dużo, ogromnie dużo, może nie codziennie (postaram się :D), ale na pewno sporo :)
Kubusiowy albumik :)


Następnie była Natura i promocja -40 %. Z racji, że kończy się mój ulubiony matujący puderek skorzystałam z tej promocji :)


No i ... pierwsza tura promocji w Rossmannie :D


*Kilka lakierów już wypróbowałam, na pewno niedługo pojawi się post porównawczy kilku :)
*Wkładki najlepsze- nie pierwsze nie ostatnie pudełko.
*Tonik kupiony z CND hmm... chyba mnie pozatykał, pójdzie dalej.
 *Pędzelek do szminki- ale kupiony w innym celu, wyhaczyłam go w filmikach instruktażowych ze zdobienia paznokci. Jest odrobinkę za mało sztywny, ale póki co może być.
*Konturówka lovely :) Odcieniem pasowała mi do mojej szminki nyx, troszkę różni się odcieniem, ale dla mnie super się komponują oba kolory :)
*Szminka od Wibo- odcień ładny, była to JEDNA JEDYNA nie otwarta sztuka...
Owszem, lakierów kupiłam sporo, ale moje zbiory ostatnio się uszczupliły, zostawiłam je- nie wyrzucałam, bo mój mąż używa lakierów do zdobienia swoich rybnych woblerków itd itp :)


Wylicytowane w grupie tzw. 'pomocowej'. Za zestaw zapłaciłam ok 20 zł. :)


No i na tuszach zaszalałam najmocniej... No i jeden rodzynek cień od wibo :)



*Ogórkowy od Rimmella- szczoteczka mnie przekonała, myślałam nad nim, był chwalony bardzo w blogosferze, chcę sprawdzić na własnej skórze co z niego za cudo :)
*Mój ulubiony z Maybelline- nie pierwszy i nie ostatni- świetny!
*Eveline 4D, wiele osób go chwaliło, a z racji tej promocji skusiłam się zapłaciłam za niego jakieś 7 zł więc czemu nie :)
* Najbardziej wychwalany tusz Lovely- jeszcze go nie miałam, w końcu zdecydowałam się spróbować
*Tusz do rzęs od Loreal też bardzo chwalony, więc skusiłam się :) ze wszystkich wariantów szczoteczka najbardziej mi odpowiadała.
* cień już wiem że nie jest jakoś super napigmentowany, więc cieszę się, że kupiłam go na tej promocji, a nie w normalnej cenie.


Ostatnia część pudry, podkłady, korektory. Tutaj zaszalałam najmniej, ze względu na to, że mam kilka nie wykończonych, ale i ostatnio nie maluję się za wiele, siedząc w domu, bądź leżąc w szpitalu nie potrzebuję podkładów. Jak urodzę pewnie też nie będę się za wiele malować, więc nie ma sensu- oczywiście tuszów nie liczę :)


Mój ukochany podkład z MF- kolejne już opakowanie, na pewno nie ostatnie. Zawsze zwlekam z recenzją, ale może kiedyś się doczeka, w każdym razie to mój nr 1 :)

No i puder z Rimmella, kupiłam go jako zamiennik mego ulubionego, którego już w Rossmannach nie ma, ogólnie nie mogę ich nigdzie znaleźć, mam nadzieję, że ten mu dorówna.
Takich pudrów używam w razie potrzeby szybkiego i nie mocnego makijażu....

Na koniec miesiąca były też typowo higieniczne zakupy- tzn wkładki higieniczne, chusteczki w pudełkach, wkładki laktacyjne, mydła w płynie i takie tam. Nie zrobiłam zdjęcia, bo pakowałam się wtedy do szpitala i jakoś zapomniałam, a teraz już nie ma sensu.
W każdym razie dorwałam w końcu mydełko z Isany świąteczne- super pachnie :))

A propo zakupów... Dziś Dzień Darmowej Dostawy :D Coś kupiłyście ?? Ja się powstrzymałam, póki co wszystko mam :)
Dziś tylko zaszalałam z zakupami dla Bartka.... 'Rozbiliśmy' skarbonkę i część jej zawartości poszła na kilka potrzebnych rzeczy. W następnym miesiącu, może szybciej pokażę wam co kupiłam :) No i zamówiłam też sobie prezent na gwiazdkę :) Coś, co przyda się teraz mi, a po porodzie i malutkiemu, więc bez wyrzutów sumienia :)

BUZIAKI, KAŚKA :*

31 komentarzy

  1. Ten tusz z Lovely też sobie zakupiłam, zobaczymy co to za wynalazek, ale czytałam i sporo osób go zachwala, ciekawe jak się u mnie spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też właśnie ciekawił, a -49% to wg mnie najlepsza okazja na spróbowanie :)

      Usuń
  2. Ile dobroci kochana, znam ten tusz z Lovely i uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie kupiłam żadnego tuszu :) Uwielbiam żółty z Lovely, a na ten z L'oreala mam ochotę :) Miłego użytkowania :)
    Życzę zdrowia dla przyszłej mamusi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      ja ani tego ani tego tuszu nie miałam :D

      Usuń
  4. ooo kochana kosmetyczne szaleństwo to mało powiedziane ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe zakupy :) Ja na DDD nie kupiłam nic :D i jakoś nie żałuję ;) wspaniale,że maluszek rośnie zdrowo <3 zdrówka dla Was obojga życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nic na DDD nie kupiłam, muszę oszczędzać :D Dziękujemy :*

      Usuń
  6. Sporo dobroci. Ja zrobiłam zakupy z okazji DDD, ale całkowicie niekosmetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dzisiaj znowu poszalałam na DDD i daję sobie szlaban do końca stycznia na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no słusznie :P portfele mają dno jednak... ja też się teraz wstrzymuję :) tylko to, co dla dziecka :)

      Usuń
  8. Wśród maskar masz moich dwóch ulubieńców -Rimmel i Lovely <3
    Same wspaniałości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani jednej ani drugiej jeszcze nie znam :))

      Usuń
  9. Album z puchatkiem przesłodki :)
    Miałam ten puder z Mysecret, nie podobał mi się zapach, działanie było bardzo przeciętne - życzę Ci by lepiej się u Ciebie sprawdził.
    Ogólnie to fajne rzeczy kupiłaś, ile maskar :) O i widzę swojego ulubieńca z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. album też mnie urzekł! :)
      Ja ten puder już miałam, u mnie się sprawdza :) a zapachu nie poczułam ... :P

      Usuń
  10. Trochę się tego nazbierało :D Wszystko przez te promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, to one są wszystkiemu winne ...

      Usuń
  11. ojej dużo tych nowości! zazdroszcze testowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc pigmentacja nie powala, ale jak na taką cenę to nie jest źle :)

      Usuń
  13. Sporo tego :) ja na promocji w rossmannie nie poszalałam za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele nowości:) też zaszalałam trochę w ross :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo tego :) Ja w dniu darmowej dostawy nie kupiłam nic, podczas Roskowych promocji też odpuściłam. Tak sobie myślę. czyżbyś kupiła poduszkę w kształcie rogala?:)

    OdpowiedzUsuń
  16. sporo:)
    Lubię te żele Avon, natomiast ten ich tusz to dla mnie totalna porażka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo... szkoda.. mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi..

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odwiedzać blog każdego z komentujących :)
Jeżeli coś w moim blogu Cię zainteresowało- zaobserwuj.
Na pewno nie umknie to mojej uwadze i jeśli Twój spodoba się mi- zrobię to samo.
Proszę o nie spamowanie linkami- trafię do was :)
Pozdrawiam!