środa, 15 lipca 2015

Lipcowy Joybox :) Moja zawartość pudełka.

Witajcie :) Przepraszam, że jest mnie tu ciągle tak mało, ale na prawdę przegrywam z samopoczuciem ... Mdłości są tak dokuczliwe, że ledwo udaje mi się na raty cokolwiek w domu ogarnąć i ugotować coś na obiad. Sama jem niewiele.. Mam apetyt na różne rzeczy, ale jestem w stanie zjeść odrobinę.. Zrobiłam swoją niegdyś ulubioną sałatkę, zawsze mogłam jeść jej bardzo dużo, tak bardzo mi smakowała.. Owszem, nadal jest przepyszna, ale pół miseczki i mdłości tak się nasilają, że nie jestem w stanie zjeść więcej ..
Jest jak jest, jakoś to przeżyję.. Muszę kupić sobie imbir, taki surowy, ponoć bardzo pomaga, bo próbowałam z suszonego i ponoć to nie to samo. Za każdym razem zapominam go kupić jak jestem w sklepie, a na prawdę nie jestem w stanie chodzić do sklepu po jedną rzecz bo bym się chyba zamęczyła ...
Byłam dzisiaj u lekarza, z fasolką wszystko dobrze, znowu słuchałam serduszka, rozwija się prawidłowo, wg usg rośnie tak jak trzeba. Strasznie się cieszę.
Jak to moja doktorka powiedziała, skoro masz mdłości, źle się czujesz to znaczy że z ciążą jest wszystko okey. No tak, coś za coś nie :)
Dużo też chce mi się spać.. Jak tylko się kładę to zasypiam ...
Ponoć to przejdzie, no zobaczymy :) Nie jest lekko, owszem, ale ja wszystko przetrzymam, tak bardzo chcę, chciałam właściwie od dawna mieć dziecko, więc ja dam radę ze wszystkim, aby z maluszkiem było dobrze.

Wracając do dzisiejszego tematu. Ponoć pudełko było już u mnie wczoraj, ale cóż, dowiedziałam się o nim dziś.


Kiedy w końcu dostałam je w swoje ręce to cóż.... Jestem zachwycona! Warto było czekać... Owszem na pudełko 'napaliłam się' ze względu na jeden kosmetyk... A jest nim odżywka realash. Od dawna o niej marzyłam, a kiedy dowiedziałam się, że będzie w pudełku i po kolei poznawałam zawartość pudełka od razu wiedziałam, że muszę je mieć. Najbardziej ze względu na odżywkę, ale i inne produkty. Wg mnie te pudełko jest mega i na prawdę warto było się o nie 'bić'.. Tak, tak ciężko było je kupić. Po 10 (?) minutach nie było już opcji go kupić, owszem wróciło do sprzedaży, ale ponoć mało kto o tym wiedział i mało kto się załapał.
No więc tym bardziej jestem dumna z tego że mi się udało :D
A więc... Zapraszam do oglądania i ... podziwiania :D




Na pierwszy rzut oka widać, że pudełko jest pełne po brzegi! Widać od razu, że nie ma porównania ani do shinybox ani do beglossy...

 
Maszynka 'venus' typu snap- super! Bardzo chętnie wypróbuję :)


 Venus- multifuncyjny korektor do ciała- też chętnie wypróbuję, strasznie mnie ciekawi ...


 dezodorant do stóp Iwostin- używałam już różnych, więc chętnie przetestuję i ten :)


 No i najlepsze z najlepszych... Odżywka realash... Od razu też zakupiłam drugie opakowanie od dziewczyny, która się chce go pozbyć :)


 AA Make Up podkład kryjąco korygujący. Każdy podkład chętnie wypróbuję, akurat z AA jeszcze żadnego nie miałam :)


 Dottare- intensywnie nawilżający krem z kwasem migdałowym. Tego akurat jestem najmniej ciekawa, ale pewnie wypróbuję.
 

 Upiększająca ambrozja do twarzy- chętnie wypróbuję.


 Lakier do paznokci Mistero. Lakierów nigdy za dużo, kolorek ładny :)


 Isadora Tusz do rzęs 'All day long'. Tuszów do rzęs nigdy za wiele :D


I tutaj kilka produktów, które określiłam mianem 'próbek'.
Oprócz tego bronzera, resztę pewnie wypróbuję :)

Jak wam podoba się zawartość ??

BUZIAKI, KAŚKA :*

18 komentarzy

  1. Podoba mi się zawartość tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna zawartość :) Niestety mi nie udało się go kupić.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. W pierwszym trymestrze tak jest, poza tym gratuluje! ;) Lakier ma ladny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ciekawe to pudełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna zawartość, ja się nie załapałam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, że ja kupiłam ten imbir, i jeszcze gorzej wymiotowałam niż wcześniej, bo też miałam mdłości i nawet do teraz mam, a jestem w 20 tyg. :) Czuje, że mi tak zostanie do końca. Przez to znienawidziłam tak imbir, że w niczym go nawet nie zjem. Robiłam sobie z niego herbatkę i ssałam plasterek i to był zły pomysł. Na mnie najlepiej działa kefir :) No, ale każda ma inaczej :)

    Co do pudełka to ma ciekawą zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na swoje jeszcze czekam ;) Już nawet o nim zapomniałam :D A odżywkę do rzęs akurat oddam siostrze, bo testuję Long4Lashes :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę czekać na relację jak się sprawdza ta odżywka. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I to wszystko było w jednym pudełku? Mega wypas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne rzeczy udało Ci się wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, że z dzieckiem wszystko dobrze :)))

    Lakier wpadł mi w oko... Świetny kolor ;)
    Z IsaDora mam pomadkę i jestem zadowolona, ciekawe jak ten tusz się u Ciebie sprawdzi :)
    Maszynka Venus wygląda ciekawie :) Daj znać czy warto ją kupić ;)

    Pozdrawiam ♥♥

    Asia

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem hojna zawartośc :) fajnie. taka golarka by mi się przydała :P

    OdpowiedzUsuń
  14. ze wzgledu na kolor podkladu bylabym zła ze znowu za ciemny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już przy końcu drugiego trymestru... oj jak bardzo chciałabym czuć się tak jak na poczatku :p
    Co do imbiru, mnie koleżanki odradzały :)
    Świetna zawartość !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Staram się odwiedzać blog każdego z komentujących :)
Jeżeli coś w moim blogu Cię zainteresowało- zaobserwuj.
Na pewno nie umknie to mojej uwadze i jeśli Twój spodoba się mi- zrobię to samo.
Proszę o nie spamowanie linkami- trafię do was :)
Pozdrawiam!