środa, 30 marca 2016

COBEST: Świetne połączenie- MASECZKA MINERALNA z żółtej glinki + TONIK REGENERUJĄCY z soli jeziorowej. No i niespodzianka DLA WAS!! :)

Witajcie Kochani!
Święta, święta i po świętach ...
Tak, wiem, mało mnie tu ostatnio... Macierzyństwo pochłania mnie w 99% ... 1% zostaje dla męża i tak to wygląda...
Mały jest bardzo absorbujący i .... przytulaśny :) Maminej 'cycuchy' nikt, ani nic nie zastąpi, a więc cóż... Karmię jakieś 22 godziny na dobę :P Je, pije, udaje że je, udaje że pije, śpi- a spróbuj tylko się odsunąć, albo wstać! Koniec końców!
Miałam już swój kryzys, dzień kiedy kompletnie miałam dosyć... Ale dzięki mężowi i siostrze troszkę zregenerowałam siły.. miałam trochę czasu dla siebie, zrobiłam paznokcie (ŁO MATKO MATKO!!), i inne typowo pielęgnacyjne sprawy, w końcu miałam czas na olej na włosach- tak nawet na to ostatnio nie znajdywałam chwili.
Jak się udawało śniadanie zjadałam ok 13-14, kawa tak samo... Bo mój mały łaskawiec na pół h zasypiał :P
Dwa dni temu... skończyliśmy miesiąc! :) Urósł już na prawdę dużo, jak byliśmy na kontroli 2 tygodnie temu miał na plusie już 430 gram, a we czwartek byliśmy drugi raz i przybrał też ok 500 gram :) Widać, że przybiera na wadze, bo już nawet 62 rozmiar zaczyna być krótki na długość, a wiele rzeczy w rozmiarze 56 wygląda na prawdę ciasnawo :P Mój grubasek malutki :) Niby przybiera, rośnie, ubrania ciasne, a on ciągle taki maluśki...

Ok, wracając do głównego tematu postu.
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją maseczki z glinki i toniku z soli jeziorowej.
Dopiero teraz mogę napisać recenzję, która będzie miała jakiekolwiek pokrycie, bo dopiero udało mi się kilka razy jej spróbować. Niee, nie jadłam maseczki i nie piłam toniku ... nakładałam je na twarz!

MASECZKA MINERALNA z żółtej glinki:


Maseczka dedykowana cerze tłustej i mieszanej, czyli mojej.
W środku znajdziemy takie błotko, bałam się że będzie nieprzyjemnie pachnieć, ale niepotrzebnie. Zapach nie jest drażniący, przykry.



Konsystencja dosyć gęsta, jednak nie aż tak mocno zbita. Producent sugeruje rozrobienie maseczki z niewielką ilością wody. Ja się do tego stosowałam, jednak tej wody musi być na prawdę mało.
Maseczka nakłada się łatwo i też dobrze zmywa- tego się obawiałam, gdyż miałam maseczki z glinek i ciężko było je zmywać.



Jeżeli chodzi o najważniejsze czyli działanie, jestem zadowolona. Maseczka ładnie matowi moją twarz i widocznie ją oczyszcza. Ładnie ujędrnia i ją napina. Jednym słowem, wszystko co najważniejsze w kosmetykach do cery tłustej- mamy.

Jeżeli chodzi o tonik..


Tonik to dla mnie była taka mała zagadka. Pierwszy raz spotkałam się z tego typu produktem, że miałam półprodukt i żeby go używać i żeby działał jak trzeba, należy coś dodać.

W buteleczce znajduje się sól jeziorowa, którą musiałam zalać wodą, aby powstał tonik.



Sposób przygotowania:


W tym wypadku, jeżeli chodzi o działanie nie zauważyłam nic. Ani mi się cera nie poprawiła ani pogorszyła. Żadnej regeneracji nie zauważyłam. No grunt, że nie zrobił mi krzywdy, bo wtedy bym się zdenerwowała... :)


No i teraz niespodzianka dla was, a mianowicie

KONKURS

Mam dla was inną maseczkę tej samej firmy.



Zasady konkursu są proste:
1. Należy być publicznym obserwatorem mojego bloga
2. Należy pobrać poniższy baner i wstawić go u siebie na blogu
3. Dla chętnych- będzie mi bardzo miło jak polubisz mój Fanpage na Facebooku i Instagramie
4. Należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe:  ' Jak wygląda Twój dzień 'jak w spa'?'
5. Adres e-mail
6. Należy zgłosić udział w komentarzu pod tym postem i uzupełnić wzór:

1. Obserwuję blog jako: .....
2. Udostępniłam baner na blogu: (adres)
3. Lubię fb jako:....  i ig jako: ....
4. Odpowiedź
5. Adres e-mail



Konkurs trwa od 30.03- 30.04.2016
Zastrzegam sobie dwa tygodnie od zakończenia konkursu na wybranie zwycięzcy i dwa tygodnie na wysłanie nagrody.



Fundatorem nagrody jest: FIRMA COBEST




BUZIAKI,
KAŚKA :*

niedziela, 6 marca 2016

Testuję z Twoim Żródłem Urody: DermoFuture Precision Płyn do demakijażu z micelami witamin... Czy mnie zachwycił ?

Witajcie!
Dawno mnie nie było, ale nie bez powodu...
23.02.2016 poprzez cesarskie cięcie urodził się nasz synek Bartosz... Mimo ogromnie ciężkiego przeżycia, jest to mój najszczęśliwszy dzień w życiu!



Bardzo źle zniosłam operację, miałam ogromny krwotok, debatowano nad drugą tamującą krwawienie operacją, jednak na szczęście obyło się bez. Miałam strasznie złe wyniki. z tego powodu miałam dwa razy przetaczaną krew- po dwa worki. W szpitalu spędziliśmy prawie że tydzień, było bardzo ciężko... bardzo. Dodatkowo dopadł mnie zespół popunkcyjny, dzięki pewnej położnej ... Niemożliwy ból głowy, który zaczął stopniowo ustępować dopiero po tygodniu po wypijaniu jednej kawy dziennie.
No, ale wszystko to przeszłam, z dnia na dzień jest coraz lepiej ...

 Jestem coraz szczęśliwsza- jeśli można być bardziej szczęśliwym... Pierwsze noce nie były przespane ze względu na problemy z karmieniem ... a kolejne z powodu zapatrzenia się na moje własne prywatne cudo <3

Nie jest to wszystko łatwe, są chwile bardzo trudne, ale niech wierzy, każdy, kto tego jeszcze nie doświadczył, że mimo wszystko WARTO!
No to ponarzekałam i nie tylko .... :)))))


Wracając do tematu postu.
Jakiś czas temu do testowania otrzymałam płyn do demakijażu, którego byłam strasznie ciekawa od dłuższego czasu... U Michała na blogu, pojawił się post o nim <KLIK>, od tamtej pory postanowiłam, że muszę go wypróbować :) No i nadarzyła się okazja :)







Chodzi konkretnie o płyn do demakijażu z micelami witamin od DermoFuture Precision.
Początkowo- na podstawie zdjęć Michała, nie do końca mogłam zidentyfikować co to za kuleczki.
Moją pierwszą myślą było to, że pod wpływem energicznego mieszania płynu kuleczki dadzą kolor, że płyn+kuleczki to taka a'la dwufaza. Jednak to nie do końca tak.
Ciekawi ... ?



Płyn zamknięty jest w typowej, dla takich specyfików buteleczce, zamykanej na klik- myślę, że to zamknięcie jest bardzo wygodnym rozwiązaniem w tym wypadku. Nie otwiera się go za ciężko, ale odrobinki siły użyć trzeba- dobrze, mamy pewność, że nie otworzy się nam i nie wyleje niepotrzebnie w czasie podróży, schowany w kosmetyczce.



Płyn jest przezroczysty+ widoczne na zdjęciach kuleczki, kuleczki, które nie rozpuszczają się w płynie, ale po wydostaniu z opakowania na wacik i w styczności z twarzą- tak.
Tworzą wtedy na waciku delikatne smugi, które jak mniemam mają za zadanie wspomóc przezroczystą ciecz w szybkim i precyzyjnym oczyszczeniu twarzy z makijażu. Czy tak się dzieje ?



Płyn jak już wspominałam, jest przezroczysty, o konsystencji cieczy- typowo wodnistej.
Jeżeli chodzi o zapach, jest bardzo bardzo subtelny, dla mnie ledwo wyczuwalny, nie drażniący, co jest bardzo ważne.
Wiadomo, że w kosmetykach oczyszczających twarz nadmiar substancji zapachowej dobrze nie wpływa.

 Skład i kilka informacji od producenta- kliknij zdjęcie, aby powiększyć.


Jeżeli chodzi o najważniejsze, czyli działanie... Płyn zdecydowanie robi swoją robotę! Zmywa tusz, cień, korektor do brwi.. Używam go tylko do demakijażu oczu i okolic, bo z tych miejsc najtrudniej pozbyć się 'tapet'. Jeżeli chodzi o twarz, tam da radę każdy zwykły micel, czy tonik.
Co prawda nie używam wodoodpornych maskar, nie widzę takiej potrzeby, nie zdarzyło mi się, aby zwykła odbijała się na powiekach, lub rozmazywała, a jeśli tak bywało szła do kosza.
Płyn świetnie radzi sobie nawet z mocniejszym make-up'em, żaden cień ani liner mu nie straszny. I właśnie te drobinki odgrywają tutaj kluczową rolę, bo widzę wyraźnie, że wspomagają płyn mocno i to dzięki nim działanie jest tak dobre.

Co też jest bardzo ważne płyn mnie nie uczulił, nie podrażnił! Oczy mnie po nim nie piekły, co za ulga! Ojj wiele razy zdarzyło mi się, że nie dało się używać kosmetyku ze względu na moje wrażliwe oczy... Płakałam jak bóbr- jak to się mówi.

Z czystym sumieniem polecam wam ten kosmetyk! Bardzo ułatwia demakijaż i go przyspiesza.
Tym razem moja ciekawość mnie nie zawiodła :) Warto było przetestować ten płyn i jeżeli będzie możliwość po wykończeniu opakowania na pewno wrócę do niego!

Może znacie ten płyn ??

Dziękuję Michałowi za możliwość przetestowania go= spełnienie mojej zachcianki kosmetycznej :D


BUZIAKI,
KAŚKA :*


Zapraszam na mój Instagram :) <KLIK>

CD: Krem do ciała o zapachu Lilii Wodnej.

Z kosmetykami CD, pierwszy raz miałam do czynienia, jakoś pół roku temu. Było to miłe spotkanie. Ładnie pachnące deodoranty, żele. Teraz prz...